Kraj

Skatował małego Fijo, uciekł za granicę, ale sprawiedliwość go znalazła po pięciu latach!

2025-02-05

Autor: Tomasz

Bartosz D., mężczyzna podejrzany o brutalne znęcanie się nad psem Fijo, w końcu został zatrzymany po długich poszukiwaniach. Po tym, jak uciekł z Polski, wydano za nim list gończy, a jego tajemnicze zniknięcie trwało niemal pięć lat. Policja w Toruniu zdołała namierzyć go w Ostaszewie, niedaleko Torunia, gdzie przebywał nieopodal swojego rodzinnego domu.

Przed sądem Bartosz D. usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co groziło mu do trzech lat pozbawienia wolności. Chociaż twierdził, że jest niewinny, ekspertyzy biegłych jednoznacznie wskazały na celowe działanie, co doprowadziło do skazania go przez Sąd Rejonowy w Toruniu na 1,5 roku więzienia oraz dziesięcioletni zakaz posiadania zwierząt. Dodatkowo mężczyzna miał zapłacić nawiązkę oraz pokryć koszty leczenia Fijo.

Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok, zwiększając kwotę nawiązek z 3 tys. zł do 10 tys. zł. Dzięki zbiórce zorganizowanej przez Fundację dla Szczeniąt „Judyta”, która opiekowała się Fijo, pokrycie kosztów leczenia było możliwe, a pies odniósł ogromną pomoc oraz nowy dom pełen miłości.

Jednak historia Bartosza D. nie kończyła się tak łatwo. Po ucieczce za granicę, gdzie żył na pewnym dystansie od sprawiedliwości przez pięć lat, mężczyzna postanowił wrócić do Polski. W sobotę, 1 lutego, policjanci z Komendy Miejskiej w Toruniu zatrzymali go w Kamiennej Górze, a następnie trafił do aresztu, skąd ostatecznie trafił do zakładu karnego.

Fijo, któremu opiekowali się weterynarze z różnych krajów, dzięki ich wysiłkom i miłości nowego właściciela, zyskał nowy dom. Choć nigdy nie będzie mógł chodzić, jego historia stała się symbolem walki o prawa zwierząt, a wyrok w tej sprawie ma na celu odstraszenie innych potencjalnych sprawców znęcania się nad zwierzętami.

Wydarzenia związane z Fijo odbiły się szerokim echem w Polsce, pobudzając społeczeństwo do działań na rzecz ochrony zwierząt oraz uświadamiając o konsekwencjach znęcania się nad nimi. Jednocześnie przypominają, jak ważne są wsparcie i świadomość w kwestiach praw zwierząt.