Skoki narciarskie. Koniec LGP w Wiśle dla Kamila Stocha. „Najgorsze skoki tego lata”
2024-09-14
Autor: Marek
Kamil Stoch zakończył Letnie Grand Prix w Wiśle, zajmując szesnaste miejsce w sobotnim konkursie. Po skokach na odległość 124 i 125 metrów, nie dostał się do czołowej czwórki Polaków, którzy mieli wystąpić w niedzielę na skoczni im. Adama Małysza.
– Przykro mi to stwierdzić, ale te skoki były najgorsze tego lata. Jestem tym bardzo zawiedziony, ale nie chcę się za bardzo usprawiedliwiać – powiedział 37-latek. Stoch skomentował, że jego ciało nie współpracowało, a mięśnie były napięte, co uniemożliwiało mu wykonywanie podstawowych ruchów. Doświadczony zawodnik podkreślił, że powinien był sobie z tym poradzić, jednak nie udało się.
Przyznał również, że nie ma zamiaru nakładać na siebie zbyt dużej presji podczas letnich zawodów. – To są zawody letnie, które nie mają większego znaczenia. Najważniejsze, to być w dobrej formie na przełomie października i listopada – zaznaczył Stoch, który skupia się na poprawie swojej dyspozycji przed zimowym sezonem.
Mimo słabszej formy, Stoch docenił znaczenie letnich skoków jako przygotowanie do zimowej rywalizacji. Dodał, że z wyników weekendu postara się wyciągnąć odpowiednie wnioski i skupić się na pracy mentalnej.
Warto dodać, że nowa infrastruktura skoków w Wiśle wprowadziła pewne zmiany, ale Stoch nie traktował ich jako wymówki za swoje rezultaty. – Nie czuję się komfortowo na tej zmodernizowanej skoczni, ale to nie ma większego znaczenia. Muszę wykonać konkretną pracę i utrzymać zasady skoku, nad którymi pracuję – podkreślił.
Niedzielny konkurs Letniego Grand Prix w Wiśle rozpocznie się o godzinie 15:00, a przed nim odbędzie się prolog o 14:00. W rywalizacji weźmie udział 43 skoczków, w tym czterech Polaków: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Jakub Wolny i Paweł Wąsek. Wszyscy z nadzieją na lepsze wyniki w nadchodzących zawodach. Czy Kamila Stocha zobaczymy jeszcze na szczycie? Sprawdźmy, co przyniesie zimowy sezon!