Sport

Skrzypczak w doskonałej formie, a Probierz go ignoruje! Co jeszcze musi zrobić, żeby zagrać w kadrze?

2025-03-16

Autor: Agnieszka

Michał Probierz ogłosił powołania na marcowe mecze eliminacji mistrzostw świata, a wśród zawodników zabrakło Mateusza Skrzypczaka – jednego z kluczowych graczy Jagiellonii Białystok, co wielu uznało za zaskakujący krok.

Mateusz Skrzypczak jest prawdziwym liderem w swojej drużynie, a dowodem na to jest liczba minut spędzonych na boisku – tylko czterech zawodników z pola zagrało w tym sezonie więcej niż on. W defensywie w zestawieniu z Adrianem Dieguezem, Dusanem Stojinoviciem oraz Enzo Ebosse, Skrzypczak wykazuje ogromną stabilność i umiejętność gry.

- Od dłuższego czasu prezentuje wysoką formę, był bliski powołania nawet jesienią, jednak kontuzja pokrzyżowała mu plany. W ostatnich meczach jest bardzo konsekwentny w swoich działaniach, a wysoka efektywność podań i wygranych pojedynków czyni go jednym z kluczowych graczy – mówił Tomasz Kupisz w programie Ekstraklasa Raport. Jak zauważył, Skrzypczak prawdopodobnie prezentuje jeszcze lepszą formę niż w momencie, gdy po raz pierwsza otrzymał powołanie - dodał Dawid Dobrasz.

Statystyki mówią same za siebie. 24-latek plasuje się na drugim miejscu w Ekstraklasie pod względem średniej liczby podań na mecz, z łączną liczbą 1060 celnych podań i imponującą skutecznością wynoszącą 93.5%. Jego umiejętności typowe dla obrońcy pozwalają mu grać zarówno krótkimi, jak i dłuższymi podaniami z efektywnością na poziomie 50.7% – to rezultat na poziomie czołowych środkowych obrońców w lidze.

Porównanie jego statystyk z sezonu obecnego i poprzedniego pokazuje znaczący progres. Skrzypczak poprawił skuteczność w odbiorach oraz wygranych pojedynkach, ma również więcej kontaktów z piłką oraz realizuje podania z wyższą skutecznością.

- Jest w życiowej formie. Sytuacja w naszej defensywie jest niezbędna do analizy, dlatego jestem zaskoczony jego brakiem w kadrze. Co mógłby jeszcze zrobić, żeby się tam znaleźć? – komentował Kuba Polkowski na antenie Meczyki.

Zawodnicy, którzy rywalizują o miejsce w kadrze, mają twardą konkurencję. Kamil Piątkowski odniósł sukces dzięki dobremu występowi przeciwko Chorwacji i bramce ze Szkocją, ale wciąż jest miejsce dla innych obrońców, takich jak Jakub Kiwior, Jan Bednarek oraz Sebastian Walukiewicz.

Skrzypczak, urodzony w 2000 roku, jest młodszy od Bednarka i Dawidowicza, a jego doświadczenie zdobytą w 79 meczach Ekstraklasy, w tym w eliminacjach Ligi Mistrzów i fazie pucharowej Ligi Konferencji, czyni go dobrze przygotowanym do rywalizacji w kadrze narodowej.

Z brakiem powołania do reprezentacji przy trudnej sytuacji obrony Polaków, wielu zastanawia się, jak to możliwe, że Skrzypczak, który prezentuje umiejętności, regularność i sukcesy klubowe, mógł zostać pominięty.