Śląskie. Skandaliczne oskarżenia wobec wójtki. Miała pisać do podwładnej: "Zawodzisz mnie", "Ty s*ko"
2025-03-05
Autor: Marek
W obliczu szokujących oskarżeń była dyrektorka Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Bobrownikach, Magdalena Starościak-Rychlik, ujawnia niepokojące wiadomości, które otrzymała od wójtki Małgorzaty Bednarek. Starościak-Rychlik wyznała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że inwazja emocjonalnych wiadomości, jakie od wójtki otrzymała, miała wpływ na jej samopoczucie. "Czułam się nękana", powiedziała. Złożyła relację o tym, jak ich relacja pogorszyła się, gdy podczas Dni Gminy Bobrowniki pojawiła się w czerwonej sukience. Wspomina, że wójtka, spotykając ją na zapleczu, popchnęła ją i skrytykowała za kolor sukienki, co zakończyło ich zawodową współpracę.
Otrzymane wiadomości od wójtki zawierały ostre sformułowania, takie jak: "Generalnie wk****** mnie. To jest drugie ostrzeżenie", "Jestem zawiedziona twoją postawą", czy "totalnie mnie zawodzisz, nie ma nadziei". Pracownica bije na alarm - wójtka rzekomo próbowała ją zdyscyplinować i dyskredytować w oczach współpracowników, a nawet oskarżała o to, że doprowadziła do jej stanu przedzawałowego. Starościak-Rychlik zapowiedziała podjęcie kroków prawnych przeciwko Bednarek.
Wójtka Bednarek, w odpowiedzi na oskarżenia, stwierdziła, że ocenia swoje relacje z podwładnymi bardzo dobrze. Dodała, że nie pamięta sformułowań, które przytoczyła Starościak-Rychlik. "Może zdarzyły się emocjonalne stwierdzenia w przeciągu lat, każdy z nas ma swoje chwile słabości", powiedziała. Sugeruje, że jej słowa mogły paść w obliczu informacji o złym samopoczuciu jednego z pracowników po rozmowie z dyrektorką, lub kiedy mieszkańcy relacjonowali jej, w jak wulgarny sposób dyrektor wypowiadała się o niej.
Takie historie nie są rzadkością w polskim samorządzie. Przykład z Kątów Rybackich, gdzie sołtys usłyszał zarzuty po ataku na uczestnika ruchu drogowego, pokazuje, że problemy z odpowiedzialnością władzy lokalnej są na porządku dziennym. W wyniku poważnych oskarżeń, sołtys złożył rezygnację, co ponownie zwraca uwagę na konieczność transparentności i odpowiedzialności w działaniach lokalnych władz. Czy sprawy się wyjaśnią, a sprawiedliwość zatriumfuje? Czas pokaże!