Kraj

Śmiercionośna Wichura na Mazurach! Nie Żyje jeden żeglarz, MOPR Wydaje Alarm

2024-07-29

Autor: Tomasz

Potężna wichura spustoszyła w niedzielę Mazury, przewracając kilkanaście żaglówek i pozostawiając tysiące osób bez prądu. Tragicznie zakończyła się żegluga dla jednego z pasjonatów – 74-letniego mężczyzny, który utonął na jeziorze Niegocin. Jego żona została uratowana. Ratownicy MOPR nie ustają w działaniach ratunkowych i wystosowali pilny apel do żeglarzy.

Strażacy z województwa warmińsko-mazurskiego wciąż usuwają skutki niedzielnej wichury. Jak poinformował oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie, odnotowano w sumie 1092 zdarzenia związane z silnym wiatrem. Większość z nich dotyczyła powalonych drzew i konarów, blokując drogi i utrudniając życie mieszkańcom regionu.

Na jeziorach, pod wpływem silnego szkwału, wywróciło się w niedzielę 18 łódek, w tym 5 na Wielkich Jeziorach Mazurskich, takich jak Bełdany, Kisajno i Niegocin. Na szczęście pozostałym żeglarzom nic poważnego się nie stało, choć wielu z nich musiało schronić się w kanałach przed niesprzyjającymi warunkami.

Siedemnaście razy ratownicy wyciągali w niedzielę jachty z trzcin i kamieni, ale kilkanaście pozostaje nadal unieruchomionych. - Z powodu trudnych warunków pogodowych nie jesteśmy w stanie ich teraz wyciągnąć; jest to zbyt niebezpieczne zarówno dla załóg, jak i dla ratowników – powiedział Raubo, przedstawiciel MOPR. Uspokoił jednak, że łódki utknęły w bezpiecznych miejscach, ponieważ przy brzegach jest płytko, a trzciny pomagają łagodzić fale.

Jednak na tym nie koniec nieprzyjemności dla mieszkańców regionu. Blisko 12 tysięcy osób wciąż nie ma prądu, a prognozy na nadchodzące dni nie napawają optymizmem. MOPR apeluje do wszystkich żeglarzy o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie wypływania na jeziora w obecnych, nieprzewidywalnych warunkach atmosferycznych.

Zapowiada się nie tylko trudny czas dla żeglarzy, ale również dla pozostałych mieszkańców Mazur – przyroda zdaje się nie zamierzać dać im spokoju. Warto więc śledzić najnowsze komunikaty i przygotować się na kolejne trudności.