Technologia

Sony w kryzysie: Jak projekty gier-usług Jima Ryana zostały pogrzebane przez rzeczywistość

2024-09-09

Autor: Magdalena

Większość gier-usług Sony na czołowej pozycji przepadła z kretesem, a wizje Jima Ryana po raz kolejny okazały się nieosiągalne. Wiele ambitnych projektów, które miały zmienić oblicze gier wideo, zakończyło się fiaskiem, co stawia znak zapytania przy przyszłości marki.

W czerwcu 2022 roku, podczas prezentacji wyników finansowych, Jim Ryan zapowiedział ambitny plan wydania co najmniej 10 gier-usług do roku 2026. Obietnice te, pełne entuzjazmu, zdawały się obiecujące dla fanów i inwestorów. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te prognozy, a większość zapowiedzianych tytułów nigdy nie ujrzała światła dziennego.

Klęska gry Concord, która miała być jednym z flagowych produktów, to idealny przykład na to, jak łatwo można stracić zaufanie graczy. W ciągu zaledwie kilku miesięcy po premierze, rekordowo krótki czas działalności serwerów stał się głównym tematem dyskusji.

Choć niektóre tytuły, takie jak Gran Turismo 7 i MLB: The Show, osiągnęły pewien sukces komercyjny, to jednak ich popularność nie jest w stanie zrekompensować złych wyników innych produkcji. Gran Turismo 7, pomimo sprzedania się w znacznych ilościach, jest często krytykowane za problemy techniczne, w tym błędy w aktualizacjach. Podobnie, Helldivers 2, mimo początkowego entuzjazmu, nie zdołało utrzymać wysokiego zainteresowania wśród graczy.

Dla wielu tytułów, takie jak Destruction AllStars, sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Gra, która miała być hitem, od czasu premiery boryka się z problemami, a deweloperzy zdają się porzucać wsparcie. Podobnie Foamstars, które niedawno przeszło na model free-to-play, wciąż zmaga się z brakiem uznania w oczach graczy.

Jednak nie można zapominać o produkcjach, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Anulowane projekty takie jak sieciowe The Last of Us czy Spider-Man: The Great Web ukazują niepewną przyszłość Sony w obszarze gier-usług. Chociaż nowe tytuły, takie jak Fairgame$ czy Marathon, są w przygotowaniu, nie można się oprzeć wrażeniu, że firma stoi w obliczu poważnych wyzwań.

W miarę jak rynek gier staje się coraz bardziej konkurencyjny, Sony musi zastanowić się, jak nadrobić straty i przyciągnąć na nowo wiernych fanów. Czy uda im się wskrzesić marzenia o udanych grach-usług? Czy Jim Ryan będzie w stanie odbudować zaufanie do marki? Jedno jest pewne: przyszłość gier-usług Sony pozostaje niewiadomą, a gracze z niecierpliwością czekają na kolejne ruchy korporacji.