Spór Goździalskiej z restauracją: „Jeśli chcesz kawę i ciasto, idź do kawiarni” - radzi Makłowicz
2024-08-08
Autor: Ewa
W miniony wtorek Monika Goździalska zamieściła na mediach społecznościowych wideo, w którym zdradziła, że jej oraz jej partnerowi odmówiono obsługi w jednej z warszawskich restauracji. Jak relacjonowała, chcieli zamówić jedynie kawę i ciastko, a nie pełny obiad, dlatego zostali odprawieni z kwitkiem. Od tamtej pory konflikt między celebrytką a lokalem tylko się zaostrza.
Restauracja, która znalazła się w centrum kontrowersji, opublikowała w środę wpis odnoszący się do incydentu, wspominając o „deserze influencera” i wyraźnie nawiązując do sytuacji z Goździalską. Tego rodzaju działania skłoniły Monikę do kolejnej, ostrej odpowiedzi w mediach.
W odpowiedzi na zaistniałą sytuację postanowiliśmy skonsultować sprawę z ekspertem w dziedzinie gastronomii, Robertem Makłowiczem. Bez wątpienia, jego wiedza i doświadczenie w branży są nieocenione. Zapytany o swoją opinię na temat zaistniałego sporu, odpowiedział:
To zależy, o jakiej restauracji mówimy. Są bardziej formalne lokale, gdzie nie można wybierać z karty, a jedynie zamówić gotowe zestawy. Są też mniej formalne miejsca, gdzie można przyjść na kawę, a są też restauracje skoncentrowane tylko na posiłkach obiadowych. Wszystko zależy od charakteru restauracji.
Dodatkowo, warto zaznaczyć, że omawiana restauracja jest zlokalizowana w bardzo popularnym wśród turystów miejscu. Makłowicz dodał: „Jeśli ktoś chce wypić kawę i zjeść ciasto, to powinien udać się do kawiarni albo cukierni, a nie do restauracji.”
Czy zgadzasz się z radą Roberta Makłowicza? Śledź nas, aby dowiedzieć się, jak rozwinie się ta gorąca dyskusja!