Sprawa Michała K. – Czy list żelazny uratuje go przed więzieniem?
2024-09-05
Autor: Magdalena
W obliczu skandalu związanego z Michałem K., eks-pracownikiem Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Czy list żelazny umożliwi mu odzyskanie wolności?
Co to jest list żelazny?
List żelazny to instrument prawny, który pozwala podejrzanemu na odpowiadanie z wolnej stopy, zanim sprawa zostanie rozstrzygnięta prawomocnie. Osoba oskarżona musi zobowiązać się, że stawi się na wezwania sądu oraz prokuratury i nie będzie próbowała utrudniać śledztwa. Otrzymanie listu żelaznego ułatwia obronę i przedstawianie własnych dowodów.
Obrona Michała K.
W obronie Michała K. wystąpił adwokat Luka Szaranowicz, który złożył wniosek o list żelazny 29 sierpnia, na krótko przed jego aresztowaniem w Londynie. Do wniosku załączono oświadczenie byłego szefa RARS, które potwierdza chęć współpracy Michała K. z prokuraturą. Jednak po aresztowaniu, szanse na przyznanie listu żelaznego znacznie zmalały, co związane jest ze zmienionym prawem za rządów PiS.
Prokuratorski sprzeciw jako bariera
Prokuratura ma prawo sprzeciwić się wydaniu listu żelaznego, co znacznie komplikuje sprawę. Według adwokata Macieja Zaborowskiego, sędziowie są coraz bardziej skłonni do wydawania listów żelaznych, nawet po aresztowaniach, o ile prokuratura nie złoży sprzeciwu. Nowelizacja Kodeksu postępowania karnego wprowadzona w 2021 roku stwierdza, że jeśli prokurator nie protestuje, sąd ma prawo wydać list żelazny, co prowadzi do uchwały o uchyleniu tymczasowego aresztowania.
Prawo do obrony a sprzeciw prokuratury
Wielu prawników alarmuje, że jeśli prokuratura sprzeciwia się wydaniu listu, narusza to prawa podejrzanego i zakłóca zasady sprawiedliwości. Krytyka tej kwestii nasiliła się, zwłaszcza, że przepis o sprzeciwie uchwalony został latem 2020 roku w czasie rządów PiS, a obecna opozycja wielokrotnie go potępiała.
Scenariusze przyszłości
Sąd w Wielkiej Brytanii może również odmówić wykonania polskiego nakazu aresztowania, jeśli adwokat Michała K. przekona go, że sprawa ma podłoże polityczne. Wówczas prokuratura może zdecydować o wydaniu polskiego listu żelaznego, by umożliwić przeprowadzenie procesów w Polsce. Warto jednak zauważyć, że list dotyczy wyłącznie sprawy, w której został wydany, i nie chroni przed aresztowaniem w innych sprawach.
Oskarżenia wobec Michała K.
Michał K. ma być oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz inne nieprawidłowości związane z RARS. Zarzuty mogą wiązać się z nadużyciami finansowymi, które sięgają 114 milionów euro, związanymi z dostawą agregatów prądotwórczych dla Ukrainy. W podobnej sytuacji znalazł się również biznesmen Paweł Sz., który złożył wniosek o list żelazny.
Podsumowanie
Czy list żelazny uratuje Michała K.? Odpowiedź na to pytanie wciąż pozostaje otwarta, a władze prawdopodobnie zmierzą się z wieloma prawnymi wyzwaniami w nadchodzących tygodniach.