Straszliwy los dzieci z Przemkowa. Rodzice w areszcie – szokujące szczegóły!
2024-08-22
Autor: Marek
Rodzina zamieszkująca Przemków w województwie dolnośląskim stała się przedmiotem przerażającego śledztwa. 40-letni Marcin G. oraz 34-letnia Monika M. są podejrzewani o brutalne znęcanie się nad swoimi dziećmi. Tragiczne wydarzenia miały miejsce w maju, gdy ich sześciomiesięczny syn zmarł w wyniku ciężkich obrażeń.
Chłopiec, którego życie zakończyło się w tak młodym wieku, miał na ciele liczne urazy mózgu oraz złamanie kości ciemieniowej. Prokurator Liliana Łukasiewicz poinformowała, że „nie miał on szans na przeżycie” z powodu doznanych obrażeń. W toku śledztwa odkryto, że starsze dziecko również było ofiarą przemocy – otrzymywało liczne ciosy powodujące krwiaki oraz wodogłowie.
Rodzice zostali tymczasowo aresztowani, jednak matka, Monika, wyszła na wolność po kilku miesiącach. Jak wyjaśnił rzecznik Sądu Okręgowego w Legnicy, brakowało dowodów na jej winę, co budzi wątpliwości wśród prokuratury, która obawia się, że może ona próbować ukryć się przed wymiarem sprawiedliwości.
Dramat dzieci ujawnili media, a Monika M. opowiedziała swoją wersję wydarzeń w programie "Uwaga!". Przyznała, że jej mąż był sprawcą znęcania się nad dziećmi, relacjonując, że „brał je i trzaskał, a potem uderzał”. Kobieta zaznaczyła, że obawiała się zgłosić przemoc na policję, ponieważ sama również mogła ucierpieć.
Ostatnie doniesienia wskazują na zaostrzenie zarzutów wobec Marcina G. w sprawie zabójstwa oraz pomocnictwa dla Moniki M. Doniesiono, że oboje rodzice byli w trakcie leczenia psychiatrycznego, co budzi pytania o ich odpowiedzialność karną. Prokuratura Okręgowa w Legnicy potwierdziła, że rodzice nie przyznali się do winy – Monika złożyła wyjaśnienia, natomiast Marcin G. odmówił składania zeznań.
Ten niezwykle wstrząsający przypadek rodzi wiele pytań o to, jak można zapobiec podobnym tragediom w przyszłości. Społeczność lokalna jest wstrząśnięta tymi wydarzeniami, a opinia publiczna domaga się surowych konsekwencji dla winnych.