Świat

Strefa Gazy. Trump planuje przesiedlenie Palestyńczyków?

2025-02-07

Autor: Katarzyna

Ambasador Palestyny, Mahmoud Khalifa, w programie "Dzień na świecie" wyraził obawy dotyczące wypowiedzi Donalda Trumpa na temat Strefy Gazy. Podkreślił, że Palestyna nie jest na sprzedaż i porównał retorykę byłego prezydenta USA do skrajnie prawicowych polityków izraelskich, takich jak Becalel Smotrich i Itamar Ben Gvir. Khalifa stwierdził, że cel Trumpa, który planuje przesiedlenie Palestyńczyków z Gazy oraz przekształcenie tego obszaru w luksusowy kurort, to licencja dla izraelskiego rządu do kontynuowania długotrwałych działań wojennych, które mają miejsce od 15 miesięcy.

Jak wyjaśnił, Palestyńczycy przetrwali trudności i mają mocne powody, by żyć na tej ziemi. Jego zdaniem, zamiast rozważania takich "niepoważnych pomysłów", międzynarodowa społeczność powinna skupić się na zakończeniu konfliktu w regionie.

Khalifa wskazał również, że fantazje Trumpa mają na celu zablokowanie wysiłków na rzecz odbudowy Strefy Gazy, a działania izraelskiej armii, w tym bombardowania oraz przesiedlenia ludności, są całkowicie niedopuszczalne.

Podczas spotkania z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, Trump zasugerował, że USA powinny rozmontować wszystkie zagrożenia w Strefie Gazy, co obejmowałoby zniszczenie obecnej infrastruktury. Obiecał także stworzenie rozwiniętej gospodarki, która ma zapewnić miejsc pracy i nowe mieszkania dla mieszkańców Gazy, snując jednocześnie wizję „riwiery Bliskiego Wschodu”. Poprzednio Trump sugerował, że Palestyńczycy powinni być na stałe przesiedleni do Jordanii lub Egiptu, co spotkało się z negatywną reakcją tych krajów.

Cała sytuacja budzi wiele kontrowersji i emocji, a o przyszłości Strefy Gazy oraz życia Palestyńczyków w tym regionie decydować będą działania międzynarodowe oraz polityczne zupełnie niezwiązane z lokalnymi aspiracjami mieszkańców.