Sytuacja w Lewicy staje się napięta: Co oznacza referendum w Partii Razem?
2024-10-18
Autor: Agnieszka
Partia Razem nie podjęła jeszcze decyzji dotyczącej swojej przyszłości w klubie parlamentarnym Lewicy, który obecnie tworzą Nowa Lewica, PPS, Razem i Unia Pracy. Napięcie w Lewicy narasta z każdym dniem, a decydujące słowa miały paść z ust Włodzimierza Czarzastego, który stwierdził: "Musimy przejść do decyzyjnego przesilenia odnośnie przyszłości w Partii Razem. Muszą się zdecydować, czy będą głosować za budżetem, czy nie".
Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy, podkreśliła, że sytuacja wymaga szybkiego rozwiązania, zauważając, że aktualny stan rzeczy nie jest zrównoważony. "Nie da się tego stanu utrzymać na dłuższą metę, klubu z dnia na dzień robi się coraz mniej sterowalny" – stwierdziła w wywiadzie.
Na horyzoncie niepewności w Lewicy zbliża się naglący kwestię, ponieważ Partia Razem w najbliższy weekend na swoim kongresie podejmie decyzję, czy pozostać w klubie, czy z niego wyjść. Żukowska dodała, że w jej opinii Partia Razem powinna pozostać, ponieważ to otworzy więcej możliwości dla jej politycznych działań.
Jednak współpraca z przedstawicielami Partii Razem, takimi jak Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza oraz Maciej Konieczny, staje się coraz trudniejsza. "Nie uczestniczą w pracach klubu i praktycznie się z nami nie komunikują" – relacjonowała Żukowska, co wskazuje na głębokie wewnętrzne napięcia w koalicji.
Ostatnie wydarzenia również rzucają cień na przyszłe decyzje Partii Razem. W ubiegłym tygodniu odbyło się referendum dotyczące dalszego członkostwa tego ugrupowania w klubie Lewicy. Choć wyniki referendum nie są wiążące, ukazały one dominujące nastroje wśród członków. W głosowaniu wzięło udział ponad 800 z około 3000 uprawnionych, a największą popularnością cieszyła się opcja opuszczenia klubu i utworzenia samodzielnego koła parlamentarnych.
Zdumiewające jest to, że 397 głosów padło na decyzję o wyjściu z koalicji, co powinno stanowić sygnał alarmowy dla Lewicy. Druga najpopularniejsza opcja dotyczyła rozpoczęcia negocjacji w sprawie ewentualnego wejścia do rządu, co pokazuje zróżnicowanie opinii wewnątrz ugrupowania. Tylko nieliczni opowiedzieli się za utrzymaniem status quo.
Przyszłość Lewicy w obliczu tych wyzwań staje się mało przewidywalna, a intensyfikujące się napięcia mogą wymusić dalsze działania zarówno ze strony Partii Razem, jak i całego klubu parlamentarnym.