Szał w Nowym Brunszwiku: Czy naprawdę nie ma tajemniczej choroby mózgu?
2025-05-08
Autor: Piotr
Czy kanadyjski strach okazał się nieuzasadniony?
Jeszcze niedawno cała Kanada żyła w strachu przed tajemniczą chorobą mózgu, która rzekomo przerażała mieszkańców Nowego Brunszwiku. W 2021 roku do mediów wyciekła informacja, że w regionie wystąpiła niespotykanie wysoka liczba przypadków neurologicznych, które nie miały wyjaśnienia. Okazuje się, że nowe badania opublikowane w czasopiśmie JAMA Neurology mogą rozwiać te niepokoje!
Nowe badania wykraczają poza strach i niepewność
Grupa kanadyjskich neurologów postanowiła ponownie przyjrzeć się sprawie, analizując dane 25 pacjentów. Ich wnioski są jednoznaczne: nie znaleziono dowodów na istnienie nowego syndromu, który do tej pory określano jako "zespół neurologiczny o nieznanej przyczynie" (NSUC). Badacze odkryli, że znane schorzenia, takie jak choroba Alzheimera czy Parkinsona, były powodem występujących objawów.
Co zdiagnozowano pacjentom?
Na dodatek, w 2022 roku proponowano ponad 100 pacjentom ponowną ocenę, jednak wiele osób odmówiło, w obawie przed nowymi diagnozami. Obawy pacjentów mogły wynikać z intensywnego medialnego zainteresowania sprawą, które mogło wpłynęło na ich zaufanie do nowych propozycji.
Jakie dokładnie objawy wzbudziły alarm?
Wszystko zaczęło się od ostrzeżenia o rosnącej liczbie przypadków demencji, halucynacji oraz problemów z ruchem. W momencie ujawnienia sprawy, zidentyfikowano 48 potencjalnych pacjentów, a wśród nich osoby, które zmarły. To właśnie ten element mógł wzbudzić teorie o nowej, potencjalnie śmiertelnej chorobie.
Interwencja doktor Marrero
Alarm podniosła neurolog dr Alier Marrero, który zainicjował badania nad możliwym nowym syndromem. W 2022 roku władze Nowego Brunszwiku zakończyły dochodzenie współpracując z zespołem ekspertów, którzy również nie potwierdzili istnienia nowej choroby. Mimo to, dr Marrero oraz część pacjentów wciąż twierdzą, że problem jest realny i ignorowany.
Nowe śledztwo czy tylko obietnice?
W 2023 roku, kandydatka na premiera Nowego Brunszwiku, Susan Holt, obiecała wznowienie dochodzenia. Aktualnie biuro głównego lekarza ds. zdrowia publicznego analizuje 222 przypadki zgłoszone przez neurologa, niezależnie od otrzymanych rezultatów badań. Wyniki mają być ogłoszone latem.
Podsumowanie: Czy strach był słuszny?
W świetle nowych informacji, pytania o tajemniczą chorobę mózgu w Nowym Brunswiku mogą w końcu doczekać się odpowiedzi. Badacze są zgodni, że nie było jednej przyczyny niepokojących objawów, lecz raczej zestaw znanych schorzeń, co może przynieść ulgę mieszkańcom prowincji. Czy w końcu odkryjemy prawdę?