Świat

Szczegóły umowy USA-Ukraina. "Kolonizacja na zawsze"

2025-02-18

Autor: Ewa

Administracja Donalda Trumpa przedstawiła Ukrainie kontrowersyjne warunki umowy, dotyczącej dostępu do ukraińskich zasobów mineralnych w zamian za wojskową pomoc. Zgodnie z tym dokumentem, Stany Zjednoczone miałyby otrzymać aż 50 proc. przychodów z wydobycia surowców oraz 50 proc. wartości wszystkich nowych licencji przyznawanych innym krajom.

Co więcej, umowa przewidywała, że USA będą miały prawo pierwokupu eksportowanych minerałów, co mogłoby dawać Waszyngtonowi niemal pełną kontrolę nad znaczną częścią ukraińskiej gospodarki.

W umowie znalazł się zapis, że powołany fundusz otrzymałby "wyłączne prawo do ustalania metody, kryteriów wyboru, warunków i zasad" dla przyszłych licencji i projektów wydobywczych.

Ukraina, pod rządami prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, miała nadzieję, że przyznanie udziałów amerykańskim firmom w wydobyciu metali ziem rzadkich pomoże zapewnić dalsze dostawy broni dla Ukrainy w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Jest to jednak decyzja, która budzi wiele kontrowersji, szczególnie w kontekście jej potencjalnych reperkusji dla ukraińskiej suwerenności.

W czasach powojennych reparacje dla Niemiec i Japonii były znaczące, a niektórzy komentatorzy wskazują, że warunki umowy proponowane przez USA mogą być jeszcze bardziej dotkliwe dla Ukrainy. Co więcej, porozumienie nie ma na celu wsparcia finansowego dla Ukrainy, a jedynie nakłada ograniczenia i żądania, które mogą wpływać na przyszły rozwój kraju.

Trump zasugerował, że Ukraina zgodziła się na przekazanie Ameryce zasobów o wartości około 500 miliardów dolarów. W wywiadzie dla Fox News zaznaczył, że Ukraina dysponuje niezwykle cennymi zasobami, takimi jak metale ziem rzadkich, ropa naftowa oraz gaz.

Prezydent USA podkreślił, że jeśli Ukraina nie zaakceptuje tego porozumienia, może w rezultacie stać się jeszcze bardziej narażona na wpływy Rosji. "The Telegraph" określa żądania Trumpa jako "żelazną pięść przymusu" ze strony neoimperialnej potęgi wobec słabszego narodu.

W odpowiedzi na te warunki, Zełenski zdecydowanie odmówił podpisania umowy, co zostało przez Biały Dom skrytykowane jako "krótkowzroczne". Sytuacja na Ukrainie nieustannie zyskuje na znaczeniu na arenie międzynarodowej, a dylematy związane z umową USA stają się jednym z kluczowych tematów debaty politycznej i gospodarczej.