Szef Stellantis w Europie ostrzega przed konsekwencjami Zielonego Ładu
2025-03-10
Autor: Tomasz
Jean-Philippe Imparato, dyrektor operacyjny Stellantis na region rozszerzonej Europy, podkreślił ważność polskich zakładów produkcyjnych podczas swojej wizyty w Gliwicach i Tychach. Te fabryki, w tym Centrum Oprogramowania SWX, są kluczowe dla przyszłości koncernu w dobie elektromobilności. W ostatnich latach Stellantis zainwestował w Polsce przeszło trzy miliardy złotych, co świadczy o rosnącej roli kraju w strategii koncernu.
Podczas spotkania z pracownikami Imparato omówił aktualne wyzwania stojące przed europejskim przemysłem motoryzacyjnym w kontekście wymogów Unii Europejskiej dotyczących redukcji emisji CO2. Przypomniał o konieczności wzrostu udziału samochodów niskoemisyjnych w ofercie Stellantis z 12 do 21 procent w najbliższych latach. Wskazał na trudności związane z brakiem wsparcia dla branży i problemem narzucania zbyt szybkich norm, które mogą zagrażać stabilności firm.
Imparato zauważył, że europejscy politycy bagatelizują tempo i złożoność zmian, które są wymagane przez Zielony Ład. Wiele firm w Europie obawia się, że nowe regulacje doprowadzą do ich stagnacji lub nawet bankructwa. Zwrócił również uwagę na potrzebę dostępności ulg i subsydiów dla producentów samochodów elektrycznych.
W obliczu rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów, Stellantis podjął strategiczne kroki, takie jak niedawne przejęcie 20 procent udziałów w chińskiej marce Leapmotor za półtora miliarda euro, co pozwala koncernowi na lepszą pozycję na rynku europejskim.
Imparato apeluje do polityków o przemyślenie dotychczasowej strategii i dostosowanie jej do realiów rynkowych, aby nie ograniczać potencjału europejskiego przemysłu. Podkreśla, że europejska motoryzacja zatrudnia około 12 milionów osób, a mocną stroną jest dziedzictwo i know-how, które powinny być chronione przez odpowiednie polityki wsparcia.