Kraj

Szokująca decyzja polskiego sądu! Uwolniono Ukraińca podejrzewanego o atak na Nord Stream!

2025-10-18

Autor: Andrzej

Polski sąd wypuszcza podejrzanego Ukraińca

"Jest pan wolny" – tą dramatyczną frazą sędzia ogłosił w piątek decyzję, która zszokowała wielu. Choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny, bo niemiecka prokuratura może się odwołać, wiadomo jedno – sprawa związana z potencjalnym zamachem na rurociąg Nord Stream 2 nie jest jeszcze zakończona.

Osoba, na którą wskazywano jako sprawcę, Zżurawlow, została zatrzymana w Polsce 30 września w Pruszkowie. Mimo poważnych zarzutów, twardo utrzymuje, że jest niewinny. Sąd w Polsce doszedł do wniosku, że niemieckie materiały dowodowe nie były wystarczające, aby uzasadnić areszt.

Niemiecka telewizja krytykuje decyzję sądu!

Niemiecka stacja ARD w swoim programie informacyjnym nie szczędziła krytyki pod adresem polskiego sądu. Dziennikarka stwierdziła bez ogródek, że wyrok jest błędny, wskazując na „chaotyczne” uzasadnienie decyzji.

Podkreśliła również, że sędzia podkreślał, iż osoby walczące w obronie Ukrainy nie mogą być określane mianem sabotażystów, ponieważ działają w obronie swojego kraju. Jej zdaniem już wcześniej można było się spodziewać takiego rozstrzygania sprawy.

Polityczne tło sprawy

W kontekście tej kontrowersji warto przytoczyć słowa polskiego premiera Donalda Tuska, który niedawno powiedział, że "problemem nie jest wysadzenie Nord Stream, tylko fakt, że on w ogóle powstał". Tusk wskazuje na szerszy kontekst polityczny, który może mieć wpływ na sytuację w regionie.

Czy decyzja polskiego sądu wpłynie na dalsze śledztwo oraz na relacje między Polską a Niemcami? Co stoją za tymi kontrowersjami? Świat z niecierpliwością czeka na rozwój wydarzeń.

Dramatyczne wydarzenia na Ukrainie

W obliczu wojny w Ukrainie, takie sprawy nabierają szczególnego znaczenia. W dramatycznej sytuacji, gdzie konflikt wywołuje wiele emocji i kontrowersji, każde posunięcie wpływa na sytuację polityczną i ludzkie losy.

Kto będzie kolejnym bohaterem lub ofiarą tego geopolitycznego chaosu? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – sprawa Zżurawlowa to tylko wierzchołek góry lodowej.