Szokująca podwyżka! Pracownik zszokowany propozycją szefa
2024-10-24
Autor: Katarzyna
Pracownik stacji paliw szybko stał się osobą od wszystkiego. Oprócz standardowej obsługi klientów, zajmował się sprzedażą w sklepie, sprzątaniem w czasie nieobecności sprzątaczki, drobnymi naprawami i zamawianiem towaru. Choć miał na głowie wiele obowiązków, cieszył się ze swojej pracy i chętnie brał nadgodziny, które były uczciwie wynagradzane.
W lipcu 2024 roku szef obiecał mu podwyżkę, jednak termin tej obietnicy przesunął na październik, tłumacząc to ustawowym wzrostem płacy minimalnej. Pracownik cierpliwie czekał na obiecaną wyższą wypłatę. Kiedy październik nastał, okazało się, że jego podwyżka wynosi zaledwie... 5 groszy brutto na godzinę!
— Kiedy szef w końcu podał kwotę, myślałem, że żartuje — relacjonuje pracownik. — Za tydzień pracy, co daje 12 godzin, dostanę 60 groszy brutto więcej, czyli jakieś 54 grosze do ręki — dodał z rozczarowaniem.
Gdy pracownik próbował negocjować z kierownikiem, spotkał się z oporem i rozmowa zakończyła się fiaskiem. W efekcie zdecydował się na poszukiwanie nowego zatrudnienia i znalazł nową stację, gdzie dostanie 36 zł brutto na godzinę — to znaczny wzrost w stosunku do dotychczasowej stawki wynoszącej 28,10 zł brutto na godzinę.
Dodatkową pikanterią tej sytuacji jest fakt, że jego kolega z wieloletnim stażem otrzymał w tym roku aż dwie 'podwyżki' — 7 groszy wiosną i 5 groszy jesienią. Z czterema latami pracy, jego wpis w historii firmy wydaje się być rekordowy.
Pracownicy w wielu branżach zaczynają dostrzegać, że realne wynagrodzenie nie rośnie proporcjonalnie do ich ciężkiej pracy. Warto pamiętać, że poszukiwania lepszych warunków zatrudnienia mogą okazać się kluczowe w sytuacjach, gdy firma nie docenia swoich ludzi.