Kraj

Szokująca Relacja Rodzinny Zmarłego Strażaka: "Znaleźliśmy Syna Nieprzytomnego w Krzakach"

2024-08-13

Autor: Magdalena

Tragedia podczas przygotowań do odpustu

Paweł, który właśnie rozpoczął pracę jako pizzer, miał tego wieczoru wolne. Strażacy z OSP w Białym Dunajcu prosili go, by przyszedł do remizy pomóc w myciu samochodów przed odpustem w miejscowej parafii. Ostatecznie zgodził się przywieźć burgery dla kolegów. Noc w remizie przebiegała jednak nieoczekiwanie - alkohol i trwający od dawna konflikt zaostrzyły sytuację.

Znaleziony z poważnymi obrażeniami

Matka Pawła opisuje dramatyczny moment znalezienia nieprzytomnego syna z poważnymi ranami głowy w krzakach niedaleko remizy. Mimo przeprowadzonej operacji, lekarze nie byli w stanie uratować jego życia. Mózg zmarłego przestał pracować, a przez ostatnie godziny jego życie podtrzymywała jedynie aparatura.

Rodzice w szoku, sprawca na wolności

Pomimo upływu 10 dni od tragedii, prokuratura nie postawiła nikomu zarzutów ani nie zatrzymała podejrzanych. Ojciec zmarłego wyraża swoją frustrację z powodu wolnych działań śledczych, obawiając się, że sprawcy mogą zacierać dowody i wpływać na świadków.

Walka o sprawiedliwość

Rodzina Pawła jest zdeterminowana, by doprowadzić do ukarania winnych. Oskarżają śledczych o powolne i niewystarczające działania. Zabezpieczone zostały zwłoki młodego mężczyzny, a prokuratura planuje przeprowadzenie sekcji, która ma dać odpowiedzi na pytania dotyczące przyczyny śmiertelnych obrażeń.

Apel do mieszkańców

Zrozpaczeni rodzice apelują do mieszkańców Białego Dunajca o pomoc i informacje, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia tej tragedii. Liczą, że ktoś widział lub słyszał coś, co pozwoli odkryć prawdę i postawić winnych przed sądem.

Odrzucenie tradycyjnego pożegnania

Strażacy OSP poprosili rodzinę o zgodę na przewiezienie trumny Pawła na cmentarz na drabinie samochodu gaśniczego, co jest tradycyjnym sposobem żegnania bohaterów. Rodzina odmówiła.

Podsumowanie

Prawda o tej tragicznej nocy może być jeszcze daleko. Rodzina Pawła Ziętkowicza, borykająca się z bólem i rozpaczą, domaga się sprawiedliwości. Policja i prokuratura obiecują, że będą prowadzić intensywne czynności wyjaśniające.

Czy sprawca zostanie ukarany, a rodzina Pawła zazna wreszcie spokoju? Śledztwo trwa, a mieszkańcy Białego Dunajca pozostają w gotowości, by pomóc w walce o prawdę.