Szokująca śmierć 41-latka: Lekarze zignorowali alarmujące objawy!
2025-07-21
Autor: Jan
Jakub Skoczek, 41-letni mężczyzna z Legnicy, potrzebował stałej opieki ze względu na niepełnosprawność. Jego dramatyczne objawy pojawiły się 16 czerwca, kiedy nagle zaczął wymiotować krwią, odczuwał silny ból brzucha i miał brak apetytu.
Rodzina niezwłocznie wezwała pogotowie, które po przeprowadzeniu wstępnych badań odwiozło Jakuba do szpitala. Już w karetce bliscy zauważyli, że mężczyzna ma twardy brzuch, a cała rodzina towarzyszyła mu, aby zapewnić właściwą komunikację z personelem medycznym.
Jakub trafił na oddział ratunkowy około godziny 19:00. Lekarz stwierdził odwodnienie, zlecił jedynie kroplówki i, mimo alarmujących sygnałów od rodziny, bagatelizował ich obawy dotyczące stanu zdrowia mężczyzny.
Rodzina w dramatycznej sytuacji
Rodzina Jakuba z niepokojem informowała personel o powadze stanu pacjenta. Jego siostra, Martyna, wielokrotnie podkreślała potrzebę szczególnej opieki, natomiast brat, Dominik, tłumaczył objawy, starając się uniknąć lekceważenia ich sytuacji.
Pomimo ich starań i zapewnień ze strony lekarzy, że Jakub jest w dobrym stanie, mężczyzna zmarł nad ranem na oddziale ratunkowym.
Wstrząsająca diagnoza po śmierci
Sekcja zwłok ujawnili, że przyczyną zgonu było pęknięcie wrzodu dwunastnicy oraz perforacja, co doprowadziło do zapalenia otrzewnej. Rodzina była zszokowana tym, że ich ostrzeżenia o możliwych poważniejszych schorzeniach zostały zignorowane.
Dominik Skoczek relacjonował, że lekarz nie potrafił wyjaśnić dlaczego nie przeprowadzono dodatkowych badań, w tym USG, mimo ich nalegań.
Szpital wszczyna śledztwo
Rzecznik szpitala w Legnicy, Krzysztof Maciejak, ogłosił, że została powołana komisja wewnętrzna do zbadania wszystkich okoliczności dotyczących tej tragicznej sprawy.
Przemysław Wyglądacz, pełnomocnik rodziny, wyraził oburzenie, że człowiek, który mógłby żyć, zmarł przez 12 godzin, mimo że lekarze dysponowali narzędziami, które mogłyby go uratować.
Rodzina składa zawiadomienie do prokuratury
W odpowiedzi na tę tragedię, rodzina Jakuba złożyła zawiadomienie do prokuratury, zarzucając błąd medyczny. Prokuratura Okręgowa w Legnicy wszczęła postępowanie w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa.
Po interwencji mediów, dyrekcja szpitala zdecydowała o zawieszeniu lekarza na dyżurze. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej również zajął się sprawą, aby ustalić, czy wszelkie procedury podczas opieki nad Jakubem zostały należycie przestrzegane.