Szokująca sprawa w F1: 3 miliony funtów za milczenie!
2025-10-06
Autor: Anna
Afera, która wstrząsnęła Formułą 1
Na początku 2024 roku świat Formuły 1 obiegła szokująca wiadomość dotycząca Red Bull Racing. Pracownica zespołu z Milton Keynes oskarżyła Christiana Hornera, szefa ekipy, o niewłaściwe zachowania wskazujące na mobbing oraz molestowanie seksualne. Oskarżenia były na tyle poważne, że Brytyjczyk został zawieszony, a w zespole rozpoczęto wewnętrzne dochodzenie.
Niezależny śledczy wydał wyrok!
Po paru tygodniach śledztwa, niezależny prawnik doszedł do wniosku, że nie ma wystarczających dowodów na potwierdzenie oskarżeń kobiety. Mimo to, została ona odsunięta od swoich obowiązków w Red Bullu, aby nie miała kontaktu z Hornerem. Co ciekawe, nie zrezygnowała jednak z osobistego pozwu.
Kontrowersyjne dowody w ruchu!
W międzyczasie sprawa przyciągnęła uwagę mediów po tym, jak dziennikarze i osoby związane z padokiem F1 otrzymali anonimowy email z rzekomymi dowodami z aplikacji WhatsApp, w tym zrzutami ekranu i zdjęciami, które miały być wysyłane przez Hornera. Jednak nigdy nie zostały one potwierdzone, a Horner uzyskał zakaz publikacji tych materiałów z rąk niektórych redakcji.
Wielka kwota za milczenie!
Teraz sprawa nabrała nowego wymiaru, ponieważ jak ujawnia "Daily Mail", była pracownica Red Bulla otrzymała 3 miliony funtów (około 14,65 miliona złotych) jako odszkodowanie w zamian za zakończenie współpracy z zespołem, wycofanie oskarżeń oraz rezygnację z pozwu. Co więcej, kobieta, której tożsamość jest chroniona prawnie, powróciła do padoku F1, gdzie obecnie pracuje u jednego z rywali Red Bulla.
Bez Hornera w F1!
Tymczasem Christian Horner zniknął z padoku F1. Po słabszych wynikach Red Bulla w sezonie 2025, został zwolniony w lipcu. Później przez kilka miesięcy jego prawnicy negocjowali wysokość odprawy, a ostatecznie Brytyjczyk zgarnął aż 100 milionów dolarów (ponad 362 miliony złotych).
Czy Horner wróci do F1?
Porozumienie z Red Bullem nakłada na Hornera zakaz pracy w konkurencyjnej ekipie F1 przed drugim kwartałem 2026 roku. Informacje z padoku sugerują, że Brytyjczyk pragnie wrócić do Formuły 1 jako akcjonariusz jednego z zespołów, jak Aston Martin, Haas czy Alpine, co miałoby mu dać większy głos w kluczowych sprawach.