Świat

Szokująca tragedia w salonie kosmetycznym: pijany kierowca zabił cztery osoby, w tym polską policjantkę!

2024-08-12

Autor: Andrzej

Pod koniec czerwca w Deer Park w stanie Nowy Jork doszło do przerażającego wypadku, który wstrząsnął społecznością lokalną. Rozpędzony samochód osobowy, kierowany przez 64-letniego mężczyznę pod wpływem alkoholu, wjechał w witrynę salonu kosmetycznego Hawaii Nail & Spa. W wyniku tego tragicznego zdarzenia śmierć poniosła 30-letnia policjantka polskiego pochodzenia, Emilia Rennhack, oraz trzy pracownice salonu. Dziewięć innych osób odniosło obrażenia.

Pijany kierowca nie wspomina ofiar – koncentruje się na sobie

64-letni sprawca wypadku, weteran piechoty, dwukrotnie rozwiedziony, bezrobotny i bezdomny, był mocno pijany w chwili zdarzenia. Wcześniej miał wypić kilkanaście piw. Obecnie oczekuje na proces w więzieniu. W niedzielę 11 sierpnia gazeta New York Post opublikowała wywiad z aresztowanym mężczyzną, który nie wspominał nic o swoich ofiarach, skupiając się jedynie na swoich problemach i przyszłości. W odpowiedzi na pytanie o to, co powiedziałby rodzinom ofiar, przeprosił, ale szybko dodał: "Nie lubię o tym myśleć". Następnie ponownie zaczął rozmawiać o swoim ciężkim losie i nadchodzącej karze więzienia.

Emilia Rennhack – bohaterka, której życie przerwane w tragiczny sposób

W śmiertelnym wypadku zginęła 30-letnia polska policjantka Emilia Rennhack, która pracowała na posterunku policji w Queens w Nowym Jorku. W tragiczny dzień nie była na służbie – przebywała w salonie kosmetycznym, przygotowując się na wesele koleżanki. Nowojorska policja wyraziła głębokie współczucie i żal po stracie swojej koleżanki: "Serca nam pękają po tragicznej stracie naszej siostry Emilii Rennhack. Prosimy o włączenie się w modlitwę za jej rodzinę, przyjaciół i współpracowników".

Nowe informacje – Co wkrótce może się wydarzyć?

Mężczyzna oskarżony o spowodowanie wypadku oczekuje na proces. W obliczu zarzutów dotyczących prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i spowodowania śmierci czterech osób, grozi mu surowa kara. Społeczność lokalna oraz mieszkańcy Deer Park z niecierpliwością czekają na wyrok, mając nadzieję na sprawiedliwość dla ofiar.

Co sądzicie o tej tragicznej historii? Czy uważacie, że wymiar sprawiedliwości powinien wydawać surowe wyroki w tego typu sprawach? Dajcie znać w komentarzach!