Szokujące ceny nad Bałtykiem! Rachunek z Kołobrzegu zwala z nóg!
2025-07-11
Autor: Piotr
Nadmorska drożyzna: za co płacimy?
Lato w pełni, a turyści w Kołobrzegu dzielą się niesamowitymi paragonami! Pani Dorota, która spędza urlop w tym popularnym kurorcie, nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyła rachunek za obiad. Za dwudaniowy posiłek zapłaciła aż 156 zł! Kobieta była tak zaskoczona, że postanowiła uwiecznić ten moment na zdjęciach. "Kto by pomyślał, że jedzenie nad morzem może kosztować tyle?" – pyta retorycznie.
Jakie potrawy w takim razie zamówiono?
Na stole znalazły się dorsz i zupa rybna, za które zapłacono odpowiednio 73 zł za filet i 30 zł za zupę. W dodatku zaskoczyła ją surówka – kosztowała 11,50 zł, a według niej było jej tak mało, że mogłaby wystarczyć maksymalnie dla kota!
Ceny ryb biją rekordy!
Rachunek nie przestawał zaskakiwać – ceny ryb w restauracji kołobrzeskiej przyjęły niebotyczne wartości. Dorsza wyceniono na 217 zł za kilogram, a inne ryby, jak sandacz czy halibut, kosztowały podobnie – 219 zł za kilogram. Dla porównania, dwa lata temu pani Dorota płaciła za tę samą rybę około 180 zł za kilogram. Czy to oznacza, że w Kołobrzegu jedzenie staje się luksusem?
Awaria portfela!
Dodatkiem do dużo kosztujących ryb, turystka zamówiła piwo za 20 zł oraz sok za 9 zł. Na rachunku pojawiła się także opłata 50 groszy za opakowanie. Podsumowując, całkowity koszt wyniósł 156,71 zł – kwota, która jak sama określa, wyglądała jak żart.
Jakie jeszcze ceny można znaleźć w menu?
Warto wiedzieć, że w restauracje w Kołobrzegu ceny są naprawdę wysokie. Oto kilka przykładów z menu: filet z sandacza – 219 zł za kg, halibut – 219 zł za kg, łosoś – 219 zł za kg, a pstrąg nawet 170 zł za kg. Frytki to koszt 12,80 zł, a surówka z selera – 11,50 zł. Jak widać, urlop nad Bałtykiem może stać się prawdziwym testem dla portfela!