Kraj

Szokujące kulisy interwencji w więzieniu! Co tak naprawdę wydarzyło się w Działdowie?

2025-10-14

Autor: Katarzyna

Nocny incydent, który wstrząsnął systemem więziennictwa

W nocy 20 marca 2024 roku w Zakładzie Karnym w Działdowie doszło do niepokojącego incydentu, który do tej pory budzi wiele emocji. Marek W. trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami – podbite oko, dwa wybite zęby oraz rany głowy. Wiele wskazuje na to, że interwencja funkcjonariuszy była wszystko tylko nie rutynowym działaniem.

Ukrywanie dowodów?

Z relacji naszego informatora wynika, że po incydencie, zamiast wezwać karetkę, dowódca nocnej zmiany polecił wyczyścić celę z krwi i zdezynfekować ją. Jak powiedział jeden z funkcjonariuszy: "Mieli pretensje do pielęgniarki, że wezwała pogotowie!".

Zamiecenie sprawy pod dywan?

Co więcej, podczas śledztwa funkcjonariusz, który powinien był być przesłuchany, został całkowicie pominięty. Nasz rozmówca dodaje: "Wszystko poszło pod dywan. Ochronili swojego, bo był z ich kliki". To rodzi pytania o zasady działań w tego typu sytuacjach.

Słowa dyrekcji Zakładu Karnego

Rzeczniczka Zakładu Karnego w Iławie twierdzi, że interwencja była standardową procedurą i nie doszło do pobicia. "Osadzony nie zgłaszał pobicia, więc nie było podstaw do wezwania organów ścigania" – zapewnia.

Skandaliczne zaniedbania

Jednakże, z postępowania prokuratury wynika, że Marek W. doznał obrażeń, które były efektem "urazu bezpośredniego". Co więcej, monitoring z celi nie wykazał działań niezgodnych z prawem, co może rodzić wątpliwości co do jego rzetelności.

Bezkarność funkcjonariuszy?

Mimo że prokuratura przesłuchała innych funkcjonariuszy, dowódca zmiany, który powinien był interweniować, pozostał nieprzesłuchany. To budzi poważne kontrowersje w kwestii przejrzystości śledztwa i odpowiedzialności.

Przyszłość Marka W.

Obecnie Marek W. znajduje się w trudnej sytuacji, a jego zdrowie pozostaje wątpliwe. Cała sprawa rodzi wiele pytań o funkcjonowanie systemu więziennictwa i bezpieczeństwo osób w nim przebywających. Czy to tylko kolejny przypadek, który zniknie bez echa?

Podsumowanie

Sytuacja w Działdowie nie tylko zmusza do refleksji nad etyką funkcjonariuszy, ale także wskazuje na potrzebę wprowadzenia zmian w systemie więziennictwa. Społeczeństwo zasługuje na przejrzystość i prawdę.