Szokujące odkrycia w mołdawskiej polityce: miliony wydane na kupowanie głosów!
2024-10-24
Autor: Katarzyna
Mołdawska policja ujawniła niepokojące szczegóły dotyczące skandalicznego procederu, który ma na celu zafałszowanie wyników wyborów. Stanislav Secrieru, doradca prezydentki Mai Sandu ds. bezpieczeństwa, stwierdził: "Trwa atak na mołdawską demokrację". To hasło stało się mottem dla tych, którzy walczą z działalnością prokremlowskich grup w kraju.
Ostatnie doniesienia mówią o masowym przepływie pieniędzy, które potwierdzają 1,4 miliona SMS-ów wysłanych przez rzekomo objęty sankcjami rosyjski bank Promswiazbank do przeszło 138 tys. unikalnych odbiorców. To nie tylko liczby – to alarmujące dane, które świadczą o przemyślanym i dobrze zorganizowanym planie destabilizacji mołdawskiej sceny politycznej przez Rosję.
Jak wyglądał ten oszukańczy proces?
Ilan Sor, rzekomo działający w imieniu Rosji, od dłuższego czasu organizował sieć "aktywistów" w Mołdawii, którzy z wykorzystaniem nielegalnych funduszy rekrutowali innych do głosowania w sposób korzystny dla ich prorosyjskich interesów. Z danych wynika, że tylko we wrześniu Rosja przekazała do Mołdawii ponad 15 milionów dolarów na przekupstwa wyborców. Te pieniądze docierały do kraju za pośrednictwem różnych kanałów, a nawiązywanie kontaktów odbywało się przez boty na platformie Telegram.
W kontekście wyborów, Maia Sandu oskarżyła tę sieć o próbę przekupienia aż 300 tysięcy obywateli. Szef mołdawskiej policji, Viorel Cernauteanu, oszacował, że w październiku na cele korupcyjne przeznaczono już ponad 24 miliony dolarów, co ilościowo przeszło najśmielsze oczekiwania.
Każdy głos ma znaczenie w Mołdawii
Eksperci podkreślają, że nawet niewielka liczba korumpowanych głosów może znacząco wpłynąć na wyniki wyborów w Mołdawii, gdzie w rejestrach figuruje około 3 milionów obywateli. Przykładowo, w referendum dotyczącym integracji z UE, różnica pomiędzy głosami na "tak" a "nie" wynosiła zaledwie 11,4 tysiąca głosów.
Policja, prowadząc śledztwo we współpracy z Prokuraturą Antykorupcyjną, wskazuje, że ta przestępcza działalność ma miejsce co najmniej od wiosny bieżącego roku. Dodatkowo, równolegle toczy się śledztwo dotyczące bardziej klasycznej korupcji, gdzie obywatele otrzymywali gotówkę za głosowanie, a pieniądze te przemycane były do Mołdawii nielegalnie.
Jakie były wyniki wyborów i referendum?
W niedawnych wyborach prezydenckich, które miały miejsce 20 października, Maia Sandu uzyskała 42,49% głosów, co oznacza, że zmierzy się w drugiej turze z rosyjskim sympatykiem Alexandrem Stoianoglo, byłym prokuratorem generalnym, który zdobył 25,95% głosów. Dodatkowo, Stoianoglo reprezentuje prorosyjską partię socjalistów, która opowiada się za neutralnością Mołdawii i lepszymi relacjami z Federacją Rosyjską.
Czy Mołdawia zdoła powstrzymać ten szkodliwy wpływ zewnętrzny? Czy nadchodzące wybory zostaną zafałszowane? Mieszkańcy kraju z niepokojem czekają na rozwój sytuacji.