Szokujące sekrety Janusza Rewińskiego! Hryniewicz ujawnia prawdę o Siarze
2024-11-01
Autor: Ewa
Mieczysław Hryniewicz, znany aktor, który miał okazję pracować z Januszem Rewińskim, ujawnił nieznane fakty na temat swojego kolegi. Choć znali się od dawna, dopiero na planie serialu spotkali się w bliskich okolicznościach. Rewiński, absolwent krakowskiej szkoły teatralnej, pozostawił po sobie wyjątkowe wspomnienia.
Hryniewicz podkreśla, że Janusz był niezwykle sympatycznym i koleżeńskim człowiekiem, który potrafił zaskakiwać swoimi pomysłami. Praca z nim była czystą przyjemnością, a jego kreatywność przyciągała uwagę reżysera Stanisława Barei, który regularnie wdrażał pomysły Rewińskiego do scenariuszy. Faktycznie, z pierwotnych ośmiu odcinków stworzyło się 15, dzięki nieprzewidywalnemu podejściu aktorów.
„Na planie zawsze był zabawny, szczególnie podczas scen, gdzie musieliśmy ciężko pracować, dźwigając skrzynię na ustawione piętra. Nikt za nas nie dźwigał, a w tamtym czasie byliśmy pełni energii i młodzieńczej siły” - wspomina Hryniewicz. Ten epizod pokazuje charakter Janusza, który potrafił wprowadzać radość do pracy mimo trudności.
W późniejszych latach obaj aktorzy mieli okazję spotkać się na planie serialu 'Tygrysy Europy', gdzie Rewiński nadal odgrywał postać grubego mężczyzny, niczym jego znany z kabaretu Siara. „Janusz wiedział, jak przyjąć rolę, ale w rzeczywistości był zupełnie innym człowiekiem - serdecznym i miłym” - dodaje Hryniewicz.
Co ciekawe, Janusz niechętnie spędzał czas z innymi po pracy. Hryniewicz podkreśla, że każdy wracał do swojego życia, jednak zawsze zapamięta swojego kolegę jako sympatycznego człowieka, który cieszył się z każdej chwili spędzonej z rodziną.
Bez wątpienia, Rewiński był postacią, którą trudno było zapomnieć. „Pamiętam, jak występował w kabarecie. Potrafił upadać z dwóch metrów, a i tak żyć. Jego talent był niepowtarzalny” - mówi Hryniewicz.
Syn Janusza Rewińskiego w poruszającym wpisie na social media tydzień po śmierci ojca zadał niezwykle wymowne pytanie: „Za jaką cenę?”. To pytanie pozostaje w sercach wielu ludzi, którzy go znali oraz tych, którzy podziwiali jego prace.