Szokujące Starcie z Dudą! Emocje sięgnęły zenitu na Zjeździe Klubów "Gazety Polskiej"
2025-09-13
Autor: Jan
Ostry Konflikt z Byłym Prezydentem
Podczas niedawnego Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej" w Sulejowie, emocje były na najwyższych obrotach. Reporter WP, Michał Wróblewski, ujawnił nagranie z gorącej dyskusji, w której uczestniczył Andrzej Duda.
Pytanie, które wstrząsnęło tłumem
Głos zabrał Adam Borowski, przewodniczący warszawskiego klubu "Gazety Polskiej", który postanowił zadać Duda trudne pytanie. Zwracając się do byłego prezydenta, Borowski oskarżył go o brak reakcji, gdy nowa władza zaczęła łamać prawo.
"Dlaczego nie stanął pan przed nami i nie powiedział: ‘Jestem prezydentem i mam obowiązek bronić konstytucji’?" – zapytał Borowski, na co sala odpowiedziała gromkimi brawami.
Kontrowersyjne powołania
W dalszej części rozmowy, Borowski nawiązał do powołania Jacka Siewiery na szefa BBN. Nazwał go "ostatnim łobuzem z bandy Tuska", stawiając Duda w trudnej sytuacji. Zarzucił mu, że jego decyzje doprowadziły do absurdalnych skutków.
Walka słów z Duda
Andrzej Duda, wyraźnie zirytowany pytaniami, odpowiedział kontrowersyjnie. Oskarżył zebranych o bierność, pytając: "Gdzie byliście, gdy Mariusza Kamińskiego ścigano?".
Reakcje widowni były emocjonalne. "Byliśmy pod aresztem!" – krzyczał jeden z uczestników. To wywołało jeszcze większą furię Dudy, który nie cofał się przed powtarzaniem, że nie ma mowy o kłamstwie.
Mocne twierdzenia i kontrowersje
Duda starał się wytłumaczyć swoją nieobecność podczas zawirowań związanych z TVP, pytając z ironią, co zrobiliby uczestnicy, gdyby był obecny.
"Co byśmy znieśli? Nic!" – stwierdził, podważając sens potencjalnej interwencji.
Wtrącenie Sakiewicza
Tomasz Sakiewicz, gospodarz spotkania, próbował załagodzić napiętą sytuację, apelując o zachowanie spokoju, aby Duda nie czuł się porównywany z Donaldem Tuskiem.
"Traktujemy go jak przyjaciela, ale musimy sobie wyjaśnić kilka spraw" – dodał.
Reakcje w PiS po kontrowersyjnym spotkaniu
Po tak burzliwym spotkaniu, reakcje w PiS były nieuniknione. Jak potoczą się dalsze losy Dudy po tej gorącej dyskusji? Trzymajmy rękę na pulsie!