Finanse

Szokujące triki oszustów: Jak prawie wyczyszczono konto taty blogera Michała Góreckiego

2024-07-14

Autor: Agnieszka

Tata znanego blogera Michała Góreckiego prawie padł ofiarą oszustów, którzy usiłowali wyczyścić jego konto bankowe, wykorzystując popularną platformę OLX.

Pan Górecki sprzedawał biurko i szafkę za kilkaset złotych, kiedy otrzymał podejrzane wiadomości na WhatsAppie.

Cała sytuacja miała dramatyczny przebieg, a tata blogera o mały włos nie stracił wszystkich oszczędności.

W rozmowie z tvn24.pl Michał Górecki opisał szczegóły oszustwa. Jego tata, w związku z podaniem numeru telefonu w ogłoszeniu na OLX, otrzymał wiadomości od rzekomych kupujących.

Pan Górecki potwierdził aktualność oferty i zaczął otrzymywać telefony, najpierw od mężczyzny podającego się za pracownika PKO, który ostrzegał przed próbą kradzieży pieniędzy z konta. Pan Górecki podejrzewał oszustwo i zakończył rozmowę.

Następnie odebrał kolejny telefon od osoby podającej się za pracownika mBanku. Oszuści podali, że ktoś usiłuje zrobić przelew z jego konta i zasugerowali zalogowanie się do bankowości elektronicznej przez link SMS-owy.

Niestety, pan Górecki wykonał instrukcje i podał swoje dane oszustom.

Prawdziwy bank zareagował, rozpoznając nietypowe logowanie, ale oszuści nie odpuszczali.

Pan Górecki autoryzował podejrzane transakcje. Na koniec, kiedy oszuści poprosili go o zwiększenie limitów przelewów, zorientował się, że coś jest nie tak, i zakończył rozmowę. Dzięki temu utracił tylko część pieniędzy.

Platforma OLX zgłosiła do CERT ponad trzy tysiące fałszywych linków i podkreśliła, że zjawisko oszustw dotyczy wszystkich większych graczy na rynku.

Oszustów cechuje coraz większy profesjonalizm, pracują w dobrze zorganizowanych grupach, a ich ofiarami padają osoby w różnym wieku.

Banki (mBank i ING Bank Śląski) wdrażają nowe metody weryfikacyjne, aby zapobiegać takim sytuacjom.

Kluczowe jest, aby użytkownicy nie instalowali „specjalnych aplikacji” ani nie podawali danych logowania niezidentyfikowanym osobom.

Paulina Krakowska z PKO Banku Polskiego zaznacza, żeby sprawdzać adresy WWW oraz certyfikaty SSL przed wpisaniem danych.

Chwila refleksji może uchronić przed stratą pieniędzy.

Autorka/Autor: Joanna Rubin
Źródło: tvn24.pl