Rozrywka

Szokujące wyznania: Anna Dymna ledwo uszła z życiem w tragicznym wypadku!

2024-07-20

Autor: Marek

Anna Dymna, jedna z najbardziej uwielbianych polskich aktorek, miała poważny wypadek w drodze na plan zdjęciowy, który mógł zakończyć się tragicznie. Pomimo tego, że fani znają ją z wielu niezapomnianych ról, mało kto wie o dramatycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce na jej drodze kariery.

Droga do popularności – czy warta była ryzyka?

Anna Dymna zyskała ogromną popularność dzięki roli w filmie „Znachor” z 1982 roku, reżyserowanego przez Jerzego Hoffmana. Jej interpretacja postaci Marysi Wilczur wzruszyła serca wielu widzów. Kolejne komediowe role w takich filmach jak „Kochaj albo rzuć” oraz „Nie ma mocnych” tylko umocniły jej pozycję w polskim kinie. Jednak za kulisami jej zawodowego sukcesu kryły się dramatyczne chwile.

Międzynarodowa kariera – pasmo sukcesów i… wypadek!

W latach 70. XX wieku Dymna była nie tylko ulubienicą polskich widzów. W 1978 roku zagrała w filmie „Węgierska rapsodia” u boku Miklósa Jancsó. Długie podróże między Polską a Węgrami były pełne niebezpieczeństw. Aktorka wraz z młodym kierowcą i tłumaczem często podróżowała nocą. Właśnie podczas jednej z takich wypraw doszło do niemalże tragicznego zdarzenia.

Na granicy węgiersko-czeskiej, zmęczony kierowca uległ wypadkowi – zasnął za kierownicą i samochód uderzył w słup latarni. To właśnie Anna Dymna najbardziej ucierpiała. Przeżyła tylko dzięki cudowi.

Szokujące obrażenia

- Połamane żebra - Przebite płuca - Uszkodzony kręgosłup - Silny wstrząs mózgu - Palec prawej ręki niemal oderwany

Cudem uszła z życiem!

Jak opisuje Elżbieta Baniewicz w biografii artystki, Dymna została znaleziona nieprzytomna, kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku, zasupłana w fotel na żywopłocie. Mimo ciężkich obrażeń, jej instynkt przetrwania nie pozwalał jej się poddać.

Dalsza walka i rehabilitacja

Po powrocie do Polski okazało się, że aktorka ma również pęknięcie miednicy, co wykluczało ją z życia zawodowego na kilka miesięcy. Dymna jednak nie zrezygnowała. Dzięki intensywnej rehabilitacji i niezłomnej woli powróciła do pełni zdrowia.

Dziś Anna Dymna świętuje swoje 70. urodziny jako symbol siły, odwagi i niepoddawania się w obliczu najtrudniejszych wyzwań. Jej historia przypomina nam, jak kruche jest życie i jak ważne jest, by cenić każdą chwilę.

Zaskakujący fakt: Anna Dymna inspirowała się historiami innych celebrytów, którzy przetrwali ciężkie wypadki, aby znaleźć siłę do walki o swoje zdrowie!

Nie przegap innych wstrząsających historii z życia gwiazd – zapisz się na nasz newsletter!