Szokujące Wyznania z Olsztyńskiego Więzienia – Wojtek Opowiada o Skandalu w Zakładzie Karnym!
2024-08-13
Autor: Michał
Wojtek, działający w areszcie śledczym w Olsztynie jako funkcyjny pracownik pawilonu, ujawnia szokujące szczegóły swojej pracy. Osadzony przed czterdziestką, odbywający czteroletnią karę, opisuje zaskakujące sytuacje i nadużycia, które miały miejsce wewnątrz murów więzienia.
Niewdzięczna Funkcja i Fałszowanie Dokumentów
Wojtek został zmuszony do objęcia roli dyżurnego pawilonu. Jego zadanie polegało na dyscyplinowaniu innych skazanych i organizowaniu im pracy. Jednak jego obowiązki szybko zaczęły obejmować znacznie bardziej kontrowersyjne zadania:
"Fałszowałem dokumentację czasu pracy osadzonych na polecenie strażników. Skazani sprzątali przez pół godziny dziennie, ale w dokumentach musiało być wpisane trzy godziny pracy."
Życie w Zakładzie Półotwartym
W latach 2021-2023 Wojtek spędzał czas w wieloosobowych salach, gdzie osadzeni mogli swobodnie przemieszczać się wewnątrz jednostki. Codzienne obowiązki, rozkazy strażników i liczne groźby stawiały Wojtka w ciągłym stanie napięcia:
"Często słyszałem wyzwiska i groźby. Strażnicy zmuszali mnie do organizowania pracy dla osadzonych. Listę tych, którzy mieli być zwolnieni z obowiązków, dostawałem na kartce."
Zwiększanie Statystyk i Nadużycia Ze Strony Strażników
Wojtek ujawnia, że fałszowanie dokumentów prawdopodobnie miało na celu podnoszenie statystyk nieodpłatnego zatrudnienia, co mogło przynosić dodatkowe korzyści finansowe dla zakładu:
"Był nacisk z ministerstwa na podnoszenie słupków statystycznych. Nie wiem, czy za tym szły jakieś ekstra pieniądze dla zakładu."
Skandaliczne Historie o Zdrowiu Osadzonych
Wśród opowieści Wojtka znajduje się przerażający przypadek Mariana, który ledwo przeżył noc z powodu braku natychmiastowej pomocy medycznej. Funkcjonariusze nakazywali Wojtkowi dbanie o chorego kolegę, odmawiając wezwania karetki:
"Kiedy Marian miał wysokie ciśnienie, funkcjonariusz powiedział mi: 'Zrób tak, żeby dożył do rana'."
Kolejna makabryczna sytuacja dotyczyła osadzonego, który wymiotował na czarno i również nie otrzymał należytej pomocy w weekend, gdy zakładowa służba zdrowia nie działała.
Szokujące Warunki Pracy i Opieki Zdrowotnej
Wojtek opisuje skandaliczne praktyki na terenie zakładu, gdzie strażnicy traktowali osadzonych z pogardą, zmuszając ich do pracy w skandalicznych warunkach:
"Chemia do sprzątania była rozwodniona, szczotki połamane, a mopy używane przez miesiące."
Osadzeni zmuszeni byli pracować w więziennych halach pod nadzorem wycieńczonych strażników, którzy pracowali na dwóch etatach.
Tragiczne Warunki Higieniczne i Żywieniowe
Warunki higieniczne w kuchni więziennej były katastrofalne. Wojtek opisuje pracę z zepsutymi produktami, które zmuszeni byli podawać do jedzenia innym osadzonym:
"Karmiliśmy ludzi zepsutym jedzeniem. Warzywa były zgniłe, wędliny kwaśne. Ziemniaki były słodkie jak bataty."
Przemoc i Kontrowersje
Sytuacja nie ograniczała się jedynie do skandalicznych warunków pracy i fałszowania dokumentacji. Wojtek był świadkiem licznych aktów przemocy, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, w tym zmuszanie osadzonych do milczenia:
"Jeden ze strażników napuszczał na siebie skazanych, aby potem bohatersko rozwiązywać konflikty."
Odpowiedzi i Reakcje Oficjalne
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie i rzeczniczka aresztu śledczego stanowczo zaprzeczają zarzutom, twierdząc, że żadne z oskarżeń nie znalazło odzwierciedlenia w prowadzonych dochodzeniach. Strażnicy natomiast nie potwierdzili rzekomych praktyk fałszowania dokumentacji.
"Nie ma możliwości, by do jednostki został przyjęty towar spleśniały, a co za tym idzie, by taki produkt został wydany osadzonym do spożycia."
Nie przegap: Mateusz Osiemnastka Zakończył Się Tragicznie! Co Stało Się, Gdy Zgasły Światła? oraz Szok! Niezwykłe Odkrycie w Średniowiecznym Zamku – Znaleziono Skarb Króla!