Szokujące wyznanie Michaliny Olszańskiej: Granice na planie filmowym przekroczone!
2025-06-19
Autor: Michał
Na prestiżowej gali Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego błyszczały takie gwiazdy jak Krystyna Janda i Zbigniew Zamachowski, jednak to Michalina Olszańska skradła uwagę wszystkich przejmującym wyznaniem.
Przerażające realia filmowych planów
W swojej nowej książce "Akt*rka" Michalina Olszańska ujawnia, jak powszechne jest naruszanie przestrzeni osobistej i molestowanie seksualne na polskich planach filmowych. Opowiada o swoich doświadczeniach sprzed czasów ruchu "Me Too", który dał kobietom odwagę na mówienie o traumach.
— Asertywność pozwoliła mi unikać najtrudniejszych sytuacji, ale wielu z moich kolegów wciąż jest nieświadomych, że stają się ofiarami przemocy. Często słyszałam: "To był żart, o co ci chodzi?" — mówi Michalina w rozmowie z Wirtualną Polską.
Mroczne oblicze aktorstwa
Michalina Olszańska zwraca uwagę na to, jak wyczerpująca może być praca na planie filmowym, co często odbija się na zdrowiu aktorów. Po długim dniu, pełnym emocjonalnych scen, wracają do domu, wymagając odpoczynku.
— Po intensywnym graniu scen pełnych płaczu czujesz się totalnie wyczerpany. To prowadzi do izolacji, bo nie masz energii na nic innego — wyznaje.
Dramatyczne doświadczenia w Rosji
Jednak najcięższe chwile Olszańska przeżyła w Rosji, gdzie na planie filmowym musiała zmierzyć się z osobistą tragedią. Pomimo zmagania się z chorobą, była zmuszona do kontynuowania pracy, co skończyło się poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.
— Tam granice zostały przekroczone. Zachorowałam, ale nie mogłam zejść z planu. Grałam główną rolę w wysokobudżetowej produkcji. Zamiast odpoczynku, zaczęto mi podawać silne środki na przeziębienie. To, co robiono z niewiedzy, kosztowało mnie problemy z wątrobą i dwumiesięczną rekonwalescencję — relacjonuje.
Jej doświadczenie stało się ostrzeżeniem: musimy znać swoje granice i nie pozwalać innym je przekraczać.