Szokujące zdarzenie na stacji King's Cross! Policja przerywa chrześcijańskie kazanie!
2025-06-21
Autor: Ewa
W samym sercu Londynu, na stacji King's Cross, miała miejsce kontrowersyjna interwencja policji, która wywołała ogromne emocje w sieci. Grupa chrześcijan, głośno głosząca Ewangelię, została ostrzeżona przez funkcjonariuszkę, co wzburzyło internautów.
Na nagraniu widać, jak policjantka podchodzi do zdumionej grupy wiernych, przypominając im, że ich wystąpienie jest zbyt głośne i przeszkadza innym pasażerom. Zwracają uwagę na to, że ludzie przyjeżdżają tam w celach podróżniczych, a nie po to, aby ich słuchać.
Jedna z chrześcijanek podjęła próbę dyskusji, pytając, czy gdyby śpiewała wesołą piosenkę, także spotkałaby się z takim traktowaniem. Odpowiedź policjantki wywołała burzę w internecie - "To jest niewłaściwe!".
Lider grupy, Mon B, skomentował sprawę na Instagramie, nazywając interwencję niepotrzebną, co spotkało się z dużym wsparciem wśród komentujących. Wiele osób wyraziło oburzenie, że policjantka zamiast skupić się na prawdziwych przestępstwach, zajmuje się religijnymi przekonaniami.
Dyskusje w sieci przybrały różne formy. Część internautów przyznała policji rację, twierdząc, że chrześcijanie nie mieli pozwolenia na organizację publicznego wystąpienia. Zdania były jednak podzielone, a wielu komentujących podkreślało prawo do wyrażania swoich przekonań religijnych w przestrzeni publicznej.
W "Daily Mail" przedstawiono oficjalne stanowisko policji, które jasno stwierdza, że interwencja miała na celu zachowanie porządku publicznego, a nie naruszenie wolności wyznania. Czy to jednak wystarczy, aby uśmierzyć gniew krytyków?
Warto przypomnieć, że w Wielkiej Brytanii miały miejsce podobne przypadki, gdy chrześcijanie, po zatrzymaniu przez policję za głoszenie swoich poglądów, domagali się odszkodowań. Czy członkowie Mad 4 Jesus Ministries pójdą w ich ślady? Historia pokazuje, że w takich sprawach często kończy się na finansowych kompensatach.