Zakopane zmienia zasady gry z Romami - nielegalne występy pod kontrolą
2025-02-16
Autor: Jan
W Zakopanem, znanym do tej pory z nielegalnych występów romskich grajków, sytuacja zaczyna się poprawiać. Krupówki, serce turystycznego ruchu w stolicy Tatr, stały się miejscem ciągłego monitorowania przez lokalne służby porządkowe. Skuteczne patrole stają się coraz bardziej widoczne w tej popularnej lokalizacji.
Komendant Straży Miejskiej w Zakopanem, Leszek Golonka, informuje, że ich celem jest nie tylko reagowanie na zgłoszenia, ale także prewencja. "Używamy różnych strategii, aby zminimalizować występy przed ich rozpoczęciem, mamy rozeznanie w tym, jakimi samochodami przyjeżdżają i jak parkują" – podkreśla Golonka. Dzięki temu, liczba interwencji znacznie spadła.
Romskie kapele, które są dla wielu mieszkańców prawdziwym utrapieniem, dla turystów mogą być postrzegane jako pewna atrakcja. Jednak wiele osób zauważa, że gdyby nie datki, muzycy mogliby zrezygnować z występów: "To turyści dają im pieniądze, więc grają dalej" - komentują internauci.
Nie tylko nielegalne występy są problemem. Romowie często ignorują również przepisy drogowe, co skutkuje blokadami ich samochodów. "Stosujemy mandaty za zakłócanie porządku, a także za nieprzestrzeganie przepisów dot. parkowania" – dodaje Golonka.
W ciągu ostatnich kilku dni, w mediach społecznościowych krążyły nagrania, na których widać było, jak grajkowie uciekają w obawie przed interwencją policji, gubiąc instrumenty po drodze. "Zbieramy już gitarę i pudło, które zostawili w panice – informuje komendant. Całe szczęście, że nie znikają oni bez śladu – po incydentach mamy już dowody w postaci zgubionych rzeczy.
Mieszkańcy Zakopanego i turyści mogą czuć się spokojniejsi dzięki skutecznemu wdrożeniu strategii prewencji. Czy to oznacza, że Zakopane stało się mniej przyjazne dla artystów, a bardziej dla turystów i lokalnych społeczności? To pytanie, które z pewnością zagości w debatach społecznych w najbliższych tygodniach.