Kraj

Szokujące zeznania Krzysztofa Brejzy przed komisją ds. Pegasusa. Oto nieznane kulisy inwigilacji!

2024-10-21

Autor: Piotr

Krzysztof Brejza, europoseł, ujawnia druzgocące fakty dotyczące inwigilacji, której padł ofiarą, za pomocą kontrowersyjnego systemu Pegasus. W zeznaniach przed komisją wskazał na brutalne metody, jakich używano przeciwko jego rodzinie i bliskim. - Szkalowany był mój tata, żona, a nawet mama. To dowód, że garstka złych ludzi w instytucjach może zdegenerować państwo - podkreślił ze łzami w oczach Brejza.

Były członek sztabu wyborczego podkreślił, że jako osoba ujawniająca wiele afer rządzącej partii, stał się celem ataków. W jego opinii, działania rządu są częścią „układu zamkniętego”, który nie wahaja się sięgnąć po nefarystyczne metody.

Brejza ujawnia również, że inwigilacja trwała przez sześć miesięcy. - Moje telefony były atakowane Pegasusem aż 40 razy, co doprowadzało do restartów i nieustannego dostępu służb do mojej prywatności - tłumaczył. Jego zdaniem te działania miały na celu przejęcie kontroli nie tylko nad jego życiem zawodowym, ale również prywatnym.

Krzysztof Brejza wyjawił, że inwigilację rozpoczęto natychmiast po tym, jak został zaangażowany w sprawy związane z aferą Amber Gold, co czyni go szczególnie interesującym celem dla operatorów systemu szpiegowskiego. - Otrzymywałem maile z linkami do fałszywych analiz wyborczych, które miały na celu wprowadzenie dezinformacji - dodał.

Podczas przesłuchania, Brejza skomentował też wypowiedź jednej z posłanek dotyczącej zeznań w sprawie Amber Gold. - Pani Iwona Arent wręcz zastraszała mnie w trakcie obrad, sugerując, że ujawni się osoba, która wprowadzi rewolucję w sprawie - stwierdził.

W kolejnych dniach komisja planuje przesłuchać kolejnych świadków. Wiele osób z niecierpliwością czeka na ujawnienie następnych faktów, które mogą wstrząsnąć polską sceną polityczną.

Czy inwigilacja Brejzy to tylko czubek góry lodowej? Dlaczego akurat on stał się celem rządowej nagonki? Pytania te pozostają bez odpowiedzi, a kolejne zeznania przed komisją mogą je w końcu rozwikłać!