Świat

Szokujący incydent nad Morzem Czarnym: F-18 i F-16 w niebezpiecznej akcji!

2024-10-19

Autor: Andrzej

Od czwartku ministerstwo obrony Rumunii dwukrotnie zaalarmowało o obecności "małego obiektu powietrznego" w przestrzeni powietrznej nad Morzem Czarnym. W odpowiedzi na ten niepokojący incydent z rumuńskich baz air force wystartowały cztery myśliwce.

Pierwsze sygnały o niewidoczny obiekcie dotarły w nocy z piątku na sobotę. Radarowe systemy wojskowe wykryły go około 45 km na wschód od Sfantu Gheorghe w okręgu Tulcza. To alarmujące zdarzenie skłoniło do natychmiastowej reakcji. F-18 z hiszpańskich Sił Powietrznych wystartowały z 57. Bazy Lotniczej Mihail Kogalniceanu, a następnie również dwa rumuńskie F-16 z 86. Bazy Lotniczej Borcea.

Pomimo intensywnego monitorowania, myśliwce nie były w stanie nawiązać kontaktu wzrokowego z tajemniczym obiektem. Po około pół godzinie obserwacji, o 4:30 lokalnego czasu, radarowy system stracił sygnał na południe od miejscowości Cogealac.

Ministerstwo obrony Rumunii poinformowało, że w chwili alarmu nie mieli danych wskazujących na potencjalne zagrożenie czy strefy oddziaływania na terenie Rumunii. W sytuacji kryzysowej wydano jednak ostrzeżenie dla mieszkańców przez system Ro-Alert.

Zaskakujące przy tym jest, że podobny incydent miał miejsce już w czwartek. Wówczas, nad Morzem Czarnym, rumuńskie systemy radarowe również zarejestrowały "mały obiekt powietrzny", który przekroczył przestrzeń powietrzną kraju na głębokość 14 km.

Te wydarzenia budzą pytania o bezpieczeństwo w regionie i samą naturę tych obiektów. Choć obie sytuacje nie spowodowały zagrożenia, wywołały obawy wśród społeczeństwa oraz ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem lotniczym. Czyżby to był znak, że nad Morzem Czarnym dzieje się coś więcej, niż nam się wydaje? Pozostaje nam czekać na kolejne komunikaty!