Szokujący mecz Rakowa! Pięć bramek i emocje od samego początku!
2025-08-17
Autor: Michał
Raków Częstochowa, który w tegorocznych rozgrywkach Ekstraklasy miał na koncie tylko jedno zwycięstwo, zaskoczył wszystkich kibiców swoimi zmaganiami na boisku.
Termalica uderza w 3. minucie!
Mecz z Termalicą rozpoczął się dramatycznie dla Rakowa. Już w 3. minucie jesus Jimenez zaskoczył defensywę gospodarzy, zdobywając gola z bliskiej odległości. Raków, chcąc szybko odpowiedzieć, miał okazję na wyrównanie, jednak strzał głową z pięciu metrów trafił prosto w ręce bramkarza rywali.
Nagły zwrot akcji!
Po początkowym szoku, Raków otrząsnął się i zdołał wyrównać stan meczu. Michael Ameyaw strzelił gola w 14. minucie, a chwilę później Termalica mogła ponownie objąć prowadzenie, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Pierwsza połowa zakończyła się remisem, a emocje sięgały zenitu!
Rewelacyjne drugie półfinału!
W przerwie trener Marek Papszun zdecydował się na aż trzy zmiany, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Choć Raków dominował na boisku, zawodnicy mieli problemy z konkretnymi sytuacjami. Dopiero w 68. minucie Diaby-Fadiga zagrał piłkę do Rochy, którego strzał został skutecznie zablokowany, jednak upadła futbolówka trafiła pod nogi Marko Bulata, który pewnie umieścił ją w siatce.
Kolejne gole dosłownie na wyciągnięcie ręki!
W 73. minucie wydawało się, że Raków już zwiększy swoje prowadzenie do 3:1, ale Diaby-Fadiga nie wykorzystał doskonałej okazji. Po chwili Ivi Lopez ponownie zagrał idealną piłkę do Rocha, który tym razem nie zawiodł. Trzy minuty później, Lopez miał szansę na kolejną bramkę z rzutu wolnego, jednak świetnie obronił go Miłosz Mleczko.
Wielki krach dla gospodarzy!
Gdy wszystko wskazywało na to, że Raków zdominuje mecz, Termalica zaskoczyła wszystkich! Po rzucie wolnym w 82. minucie, piłka odbiła się w nietypowy sposób, trafiając pod nogi Igora Strzałka, który skutecznie pokonał Kacpra Trelowskiego. Emocje trwały aż do ostatniego gwizdka!