Finanse

Szwecja płaci migrantom za powrót. Czy Polska weźmie przykład?

2025-06-12

Autor: Anna

Sztokholm: Miasto pełne kontrastów

Witajcie z malowniczego Sztokholmu! Czy wiedzieliście, że w ciągu ostatnich dwóch dekad Szwecja przyjęła aż 2,8 miliona migrantów? To robi wrażenie, prawda? Jednak za tymi liczbami kryje się smutna rzeczywistość, ponieważ kraj ten znalazł się na czołowej pozycji w Europie, jeśli chodzi o wskaźniki przestępczości, w tym gwałty.

Polityczne zawirowania w Szwecji

Patryk Jaki, eurodeputowany z Prawa i Sprawiedliwości, w swoim nowym nagraniu na portalu X ostrzega, że Szwecja stała się przykładem negatywnym, pokazującym jak europejska polityka migracyjna wpływa na bezpieczeństwo kobiet. "Kobiety muszą płacić cenę za marzenia lewicowo-liberalnych elit", podkreśla w swoim przekazie.

Przestępczość w wzroście: Co robi rząd?

Szwecja zmaga się z nie tylko z gwałtami, ale i rosnącą liczbą przestępstw takich jak kradzieże, rabunki czy wybuchy bomb. Rząd próbował interweniować, nawet wprowadzając wojsko na ulice oraz nowelizując przepisy prawa, jednak okazało się, że metoda, która może jest najskuteczniejsza, to po prostu... zapłacić migrantom, by opuścili kraj.

Nowa strategia: Zakładanie na model duński

Jak doskonale zauważył premier Szwecji, Ulf Kristersson, rząd zdecydował się na drastyczne zwiększenie kwoty „pomocy” dla migrantów, którzy chcą wrócić do swoich ojczyzn. Z 900 euro do zawrotnych 32 tys. euro — to wzrost o 3400%! Kristersson przyznaje, że inspiracją była Dania, która wdrożyła podobne rozwiązania.

Czy Polska powinna się uczyć na błędach innych?

Jaki alarmuje: "Polska powinna uczyć się na błędach innych, a nie na własnych". Zastanawiamy się, czy rząd Polski skorzysta z doświadczeń Szwecji i rozważy podobne rozwiązania. Co czeka nas w przyszłości, jeśli nie wyciągniemy odpowiednich wniosków?

Czas na zmiany?

Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2026 roku, a ich skutki będą miały długofalowy wpływ na sytuację w Szwecji. Czy Polska podąży tą ścieżką? Czas pokaże!