Finanse

Szymon Hołownia apeluje do premiera i prezydenta: "Potrzeba tandemu"

2025-03-03

Autor: Magdalena

Szymon Hołownia, lider partii Polska 2050 i kandydat Trzeciej Drogi w nadchodzącej kampanii prezydenckiej, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat polityki oraz współpracy na szczeblu rządowym. W programie telewizyjnym odniósł się do krytyki ze strony Konfederacji i ich nieodpowiednich komentarzy, które wykorzystały tragiczne wydarzenia w Niemczech, by zaatakować jego osobę. Hołownia wskazał, że polityczne kariery budowane na strachu i dezinformacji są "czystym idiotyzmem".

Podkreślając swoje wartości, Hołownia zaznaczył, że jeśli Polacy nie chcą, aby ich kraj kierował się na współpracę z rządem rosyjskim, powinni unikać głosowania na Sławomira Mentzena. "To, co oni proponują, to kanibalizm społeczny, w którym silni zjedzą słabych" – mówił Hołownia.

W jego ocenie, trudna koalicja z Platformą Obywatelską jest lepszą opcją, mimo krytyki. Hołownia zdradził, że otrzymali propozycję utworzenia rządu z PiS, która obejmowała 13 ministrów z Trzeciej Drogi i kilku z PiS-u, jednak zdecydowali się na koalicję demokratyczną, która jest teraz istotna dla Polski.

W obliczu politycznych napięć, apeluje o współpracę i dialog z premierem Donaldem Tuskiem oraz prezydentem Andrzejem Dudą. "Dziś potrzebujemy tandemu między dużym pałacem a małym pałacem, aby efektywnie działać na rzecz Polski" – stwierdził. Podkreślił, że ich celem powinno być wspólne działanie w interesie kraju, zwłaszcza w kontekście rosnącej pozycji Polski na arenie międzynarodowej.

Dodał, że Polska ma teraz "okno na rok lub dwa do przodu, w którym może umocnić swoją rolę przywódczą w Europie". Hołownia krytycznie ocenił spory dotyczące nominacji ambasadorów, twierdząc, że takie polityczne potyczki nie mają sensu we współczesnym świecie, gdzie kluczowe są współpraca i jedność.

Na zakończenie, Hołownia wyraził swoje rozczarowanie z powodu braków efektywności w koalicji mówiąc: "Czasami rzeczywiście szlag mnie trafia, że mogę tak mało zrobić, kiedy są ważne kwestie do załatwienia, a koalicjant je blokuje. Ludzie wybrali tę koalicję, więc musimy pracować w obecnych warunkach."