Sport

Szymon Marciniak pominięty przez UEFA! W grze wymarzony scenariusz na finał Euro 2024

2024-07-08

Autor: Andrzej

UEFA pominęła Szymona Marciniaka w obsadzie meczu półfinałowych Euro 2024. Dla polskiego arbitra oznacza to jedno: albo zostanie nominowany do sędziowania finału turnieju, albo niemiecki turniej już się dla niego zakończył.

Przed decydującą fazą Euro 2024 kibiców oprócz emocji na boisku elektryzuje również dobór arbitrów, którzy otrzymają nominację do pracy przy najważniejszych rozstrzygnięciach niemieckiego turnieju. Tym bardziej że w grze pozostaje Szymon Marciniak.

Polski arbiter był oszczędzany przez UEFA przy spotkaniach ćwierćfinałowych (pełnił rolę sędziego technicznego w meczu Francja — Portugalia), co mogło stanowić jasny sygnał, że jest szykowany co najmniej na jedno ze spotkań półfinałowych. Korzystnie dla arbitra z Płocka ułożyła się również drabinka turniejowa. To mogło ostatecznie rozwiać w UEFA wszelkie wątpliwości natury politycznej.

Dla Marciniaka albo finał, albo koniec Euro! Kluczowa decyzja UEFA

"Odpali Niemcy, którzy byli dla niego niewygodną federacją ze względu na kontrowersyjny mecz Bayernu w Lidze Mistrzów i presję związaną z nim, jaka została wywarta na UEFA. Zauważmy, że Szymon nie był wyznaczany nawet na sędziego technicznego na mecze Niemców. Odpadła też Szwajcaria, której sędziował, więc w ten sposób ma otwartą drogę" — tłumaczył w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet były sędzia międzynarodowy Marcin Borski. "Może sędziować oba półfinały. UEFA ma wolną rękę, ale nie przekreślajmy jego szans na finał. One są, choć wydaje mi się to trochę mniej prawdopodobne ze względu na kwestie polityczne."

Oni poprowadzą półfinałowe mecze Euro 2024

UEFA oficjalnie odkryła karty na półfinałowe mecze. Rozjemcą hitowego starcia Francji z Hiszpanią będzie Slavko Vinčić, a do drugiego półfinału pomiędzy Holandią a Anglią wyznaczony został Felix Zwayer. Niemieckiemu sędziemu na liniach pomagać będą Stefan Lupp i Marco Achmueller, funkcję sędziego technicznego pełnić będzie Daniel Siebert, a za VAR odpowiedzialny będzie natomiast Bastian Dankert.

Zaskakująca decyzja UEFA

Choć przy obsadzie Slavko Vinčića trudno mówić o niespodziance (taki rozwój wypadków przewidywał Marcin Borski), o tyle nominacja dla przedstawiciela gospodarzy turnieju — Felixa Zwayera budzi już zaskoczenie. 43-latek do tej pory na Euro 2024 prowadził trzy spotkania (dwa w fazie grupowej: Włochy — Albania i Turcja — Portugalia oraz starcie 1/8 finału pomiędzy Rumunią a Holandią), ale jego nazwisko nie przewijało się zupełnie w gronie kandydatów do pracy przy decydujących meczach turnieju.

To oznacza również, że wciąż realny jest wymarzony scenariusz dla Szymona Marciniaka! Polak jest w kręgu głównych kandydatów do pracy przy finale turnieju, ale ma ogromnego konkurenta. Od dłuższego czasu mówi się bowiem, że przymierzany do pracy przy finale jest Daniele Orsato. Dla Włocha byłoby to znakomite zwieńczenie kariery, bo po Euro 2024 odchodzi na sędziowską emeryturę.

"Utrzymał na pewno miano faworyta i jest na pole position. Z drugiej strony, nie był to mecz przesądzający o wszystkim. Nie dostarczył zbyt wielu sytuacji do analizy, które weryfikowałyby sędziego. To nie było porywające widowisko dla wszystkich i sędziemu trudno było błysnąć. Ważne, że nie popełnił znaczących błędów, a UEFA chodzi właśnie o to, by nie dyskutowano potem o arbitrach" — oceniał po meczu Anglia — Szwajcaria były sędzia międzynarodowy Marcin Borski w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

Według włoskiego dziennika "La Repubblica" brani pod uwagę do prowadzenia finału są trzej sędziowie. Obok Orsato i Marciniaka Włosi wskazują też Michaela Olivera, choć jego szanse może przekreślić awans reprezentacji Anglii. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na ostateczny werdykt.