Świat

Tabu w Bojowych Szeregach: Wstrząsające Historie Ukraińskich Żołnierek

2025-09-28

Autor: Tomasz

Na temat molestowania w ukraińskiej armii nie mówi się głośno, ale media społecznościowe pełne są tragicznych relacji, jak ta medyczki bojowej Julii Kobrynovich. Jej wpis obnaża brutalną rzeczywistość, w której kobiety w wojsku często czują się zagrożone.

Dwie wojny, dwa fronty

Julia opisuje, jak służba w armii wiąże się z wieloma wyzwaniami, z którymi muszą się mierzyć kobiety. Przede wszystkim wyrzuty, wstyd i brak wsparcia od otoczenia. Każda z nich zmaga się z koniecznością udowadniania swojej wartości.

Molestowanie i strach

Julia nie oszczędza szczegółów na temat molestowania, które jej zdaniem jest chlebem powszednim. "Ciągłe nękanie" to tylko początek, bo obawa przed gwałtem zagląda w oczy każdego dnia. Jej przerażające doświadczenia mogłyby wstrząsnąć każdym.

Zeznania bez wsparcia

Julia moim zdaniem nigdy nie opowiedziała o tym, co się wydarzyło w armii. To nie tylko niewygodne wspomnienia – to bóle, które dławią w sercu. Opowiada o żołnierzy, którym zaufała, a którzy odarli ją z godności.

Sytuacja, w której musiała oddać się jemu z obawy przed zgwałceniem, to tylko początek hasła "na wojnie nie ma przyjaciół". Mam wrażenie, że to nie jedyna taka historia. To realia, z którymi musi zmagać się każda kobieta w mundurze.

Działać czy milczeć?

Kiedy Julia postanowiła zgłosić molestowanie, natknęła się na mur obojętności. Inicjatywy, takie jak "Veteranka", próbują zmieniać tę sytuację, żądając odpowiednich praw i pełnego wsparcia dla kobiet. To działania, które mają na celu nie tylko walkę z przemocą, ale i zabezpieczenie kobiet w armii.

Walka o bezpieczeństwo kobiet

Wsparcie prawne, które zapewniłoby ofiarom bezpieczeństwo i anonimowość, jest niezbędne. Gdyż bez mechanizmów ochronnych, kolejne historie mogą pozostać w cieniu, a kobiety będą nadal żyły w strachu.

Globalny problem molestowania w armii

Nie jesteśmy sami w tej walce. Globalne badania potwierdzają, że molestowanie dotyka od 20% do 45% żołnierzy na całym świecie. Kobiety stają się ofiarami nie tylko w armiach postsowieckich, ale wszędzie tam, gdzie obowiązują przestarzałe normy i stereotypy.

Obecna sytuacja jest alarmująca. W epoce, w której potrzebujemy nowoczesnej armii, nie możemy pozwolić, aby obawy dotyczące molestowania były większe niż chęć obrony kraju. To zobowiązanie wobec wszystkich, którzy oddają życie w imię wolności.