Świat

Tajemniczy Miliarder Przekazał 130 mln dolarów na Wynagrodzenia Żołnierzy! Oto, Kim Jest Darczyńca

2025-10-27

Autor: Agnieszka

W USA zapanowała wielka niepewność po ujawnieniu, że anonimowy darczyńca przekazał zdumiewające 130 milionów dolarów na wypłaty dla żołnierzy. Donald Trump, który zna tę osobę, opisał go jako "przyjaciela, który nie chce uznania".

Jednakże mega inwestycja nie pozostała tajemnicą. "The New York Times" dotarł do informacji, że hojnym sponsorem jest Timothy Mellon, miliarder, spadkobierca fortuny bankowej oraz magnat kolejowy. To nie byle kto – jego przodkiem był Andrew Mellon, były sekretarz skarbu USA.

Mellon wpompował miliony w kampanię wyborczą Trumpa, ale unika medialnego rozgłosu i żyje w cieniu, co czyni go postacią pełną sprzeczności.

Pieniądze, które trafiły do Pentagonu, budzą kontrowersje w kraju. Rzecznik Pentagonu, Sean Parnell, zapewnił, że te fundusze będą wykorzystane na pokrycie kosztów wynagrodzeń oraz świadczeń dla żołnierzy, w ramach ogólnego upoważnienia do przyjmowania darowizn przez ministerstwo.

Jednakże według ekspertów, to może kolidować z obowiązującymi standardami finansowania, opartymi na dotacjach Kongresu. Przy około 1,3 miliona aktywnych żołnierzy, oznacza to, że każdemu z nich przypadłoby około 100 dolarów z tej darowizny.

Pojawiły się wątpliwości dotyczące ewentualnych naruszeń prawa, w tym ustawy Antideficiency Act, która zabrania agencjom rządowym wydawania środków ponad limity ustalone przez Kongres.

Demokraci ostrzegają, że finansowanie wojsk z prywatnych darowizn może stawiać wojsko w sytuacji, gdzie istnieje ryzyko przekupu przez obce mocarstwa. Senator Chris Coons wyraził zaniepokojenie tą sytuacją, zwracając uwagę, że takie fundusze powinny być przeznaczone głównie na wsparcie dla szkół lub rannych żołnierzy.

Co więcej, naukowcy z Cato Institute podkreślili, iż nawet jeżeli Pentagon zatwierdzi te fundusze, konieczna będzie dalsza autoryzacja ze strony Kongresu przed ich wykorzystaniem.

Mimo że Trump wychwala darczyńcę, prawodawcy z obu partii domagają się dodatkowych informacji na jego temat oraz wyjaśnienia intencji administracji. Na razie odpowiedzi od Pentagonu, ministerstwa skarbu oraz Białego Domu pozostają nieznane.