Tak policja wpadła do domu znanego trenera MMA. Granat eksplodował tuż przy nim
2024-10-23
Autor: Andrzej
Trener MMA Andrzej Kośielski został zatrzymany w związku z wydarzeniem, które miało miejsce 21 lat temu w poznańskim klubie Blue Note, gdzie zginął 26-letni Ormianin, Rafał Grigorjan. Śledczy z Krakowa postawili Kośielskiemu zarzuty nie tylko za to przestępstwo, ale również za udział w grupie przestępczej zajmującej się wymuszeniami w latach 2002-2008.
W dramatycznych okolicznościach odbyło się zatrzymanie Kośielskiego przez funkcjonariuszy CBŚP. Szokujące nagranie, które wyciekło do mediów, pokazuje, że trener nie stawiał oporu, gdy policjanci przeprowadzali akcję. Nieoczekiwanie, pomimo braku agresji ze strony podejrzanego, funkcjonariusze użyli granatów hukowych. Niestety, jeden z nich wybuchł blisko ciała Kośielskiego, co spowodowało poważne obrażenia.
Adwokat Kośielskiego, Francesco Goldoni, zdecydował się na działania prawne przeciwko policji, zarzucając im niewspółmierne użycie siły. Goldoni podkreśla, że jego klient w momencie zatrzymania leżał na podłodze i nie stawiał żadnego oporu. Policjanci, mimo że przebywali przed jego domem, byli świadomi jego intencji, gdyż oświetlali wnętrze latarkami.
— Granat został rzucony w momencie, gdy mój klient był już na podłodze, leżąc dobrowolnie. Nie było żadnej podstawy do użycia takich środków — powiedział Goldoni.
CBŚP, reprezentowane przez swojego rzecznika, wyraziło ubolewanie z powodu obrażeń Kośielskiego, jednak nie przeprosiło za incydent, argumentując, że funkcjonariusze nie mieli złych intencji.
Cała sprawa budzi liczne kontrowersje i pytania o użycie siły w takich sytuacjach, co prowadzi do dalszej debaty na temat procedur i etyki w działaniach służb mundurowych. W miarę jak sprawa się rozwija, opinia publiczna z niecierpliwością czeka na kolejne kroki zarówno ze strony adwokata Kośielskiego, jak i policji. Na pewno jednak będzie to temat, który nie zejdzie z czołówek mediów przez dłuższy czas.