Rozrywka

Tamara Arciuch odsłania dramatyczną przeszłość: 'Byłam dręczona w szkole teatralnej!'

2025-05-08

Autor: Marek

Tamara Arciuch, utalentowana aktorka, powraca wspomnieniami do mrocznych czasów spędzonych w szkole teatralnej. Teraz ujawnia, jak przemoc ze strony jednej z wykładowczyń wpłynęła na jej życie.

Trudne studia w Krakowie

Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie nie ma na koncie wielu pozytywnych wspomnień z tego okresu. W opowieści dla Interii dzieli się szokującymi sytuacjami, które stały się codziennością podczas jej nauki. Wspominając skrajnie nieprzyjazne zachowania jednej z profesorek, mówi: "Nikt nie miał z nami zamiaru się cackać, a im wcześniej dostaniemy w tyłek, tym lepiej".

Dręczenie i łzy

Na zajęciach aktorka doświadczała nie tylko werbalnych ataków. "Nie pozwalała mi nawet zaczynać zdania, natychmiast krzyczała: 'źle! Jeszcze raz!'" - relacjonuje. W obawie przed publicznym ośmieszeniem, Tamara często kończyła zajęcia w łzach, a stres był tak przytłaczający, że zaczynała się zastanawiać nad rezygnacją ze studiów.

Wsparcie w trudnych chwilach

Na szczęście, w trudnych chwilach znalazła wsparcie u innej wykładowczyni, profesor Marty Jurasz. To właśnie wsparcie pomogło jej zrozumieć, że nie może pozwolić na takie traktowanie. "Postanowiłam, że nigdy więcej nie będę tolerować takiego zachowania. Muszę umieć stawiać granice" - dodaje Arciuch.

Siła z doświadczenia

Choć trauma związana z przemocą nie zniknęła całkowicie, Tamara podkreśla, że te trudne doświadczenia umocniły ją. "Nauczona tego, co przeszłam, nigdy więcej nie pozwolę, aby ktokolwiek miał nad mną władzę w taki sposób" - kończy swoją poruszającą opowieść, symbolizując siłę, która wynika z pokonywania przeciwności.