Sport

Taras Romanczuk: Zrobili to za moimi plecami. Byłem zły

2025-02-05

Autor: Agnieszka

Taras Romanczuk, kapitan Jagiellonii Białystok, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat ostatnich wydarzeń związanych z jego kontuzją i relacjami w zespole. W ekskluzywnej rozmowie dla Przeglądu Sportowego Onet, Romanczuk zdradził szczegóły dotyczące swojej rehabilitacji oraz emocji, które towarzyszyły mu przez ostatni rok.

Romanczuk, który przeszedł artroskopię kolana, mówi, że mimo sprawności po zabiegu, jego powrót do pełnych treningów jest złożonym procesem. "Najważniejsze jest dla mnie, aby wrócić do pełni formy, nie chcę się spieszyć i ryzykować większym uszkodzeniem" – stwierdził. Kapitan Jagiellonii zaznaczył, że podjęcie decyzji o operacji było trudne, jednak była to konieczność po wcześniejszych kontuzjach.

Dla Romanczuka miniony rok stanowił prawdziwe rollercoaster emocji. Po zdobyciu mistrzostwa Polski, debiucie na Euro i kontuzjach, zastanawia się, co przyniesie przyszłość. "Przez mecz z Puszczą w 18 minucie wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Po treningu jednak odczułem ból, który mnie zaniepokoił" – mówił.

Kapitana cieszy również powrót na treningi po długiej przerwie. "Dzień przed powrotem do drużyny z niecierpliwością zadawałem pytania, kiedy znów będę mógł zobaczyć chłopaków i wrócić do treningów" – wspomniał. Żywo opowiadał o tym, jak ważne dla niego było przebywanie z drużyną i wspieranie ich w trudnych chwilach.

W kontekście ostatnich incydentów związanych z jego kolegą z drużyny Dominikiem Marczukiem, Romanczuk potwierdza, że ich relacje są dobre, mimo że obaj musieli skonfrontować się z trudnymi momentami na boisku i poza nim. "Wyrzuciłem z siebie emocje, ale zawsze staramy się wyjaśnić sprawy w szatni, zanim to trafi na zewnątrz" – mówił.

Wydarzenia z ostatniego sezonu pokazują, jak skomplikowanym i emocjonalnym doświadczeniem jest gra w drużynie, w której każdy zawodnik stara się dać z siebie wszystko, a także jak ważny w tej układance jest ludzki aspekt relacji międzyludzkich. XIII edycja Ligi Konferencji nadchodzi, a Romanczuk już planuje swój powrót, by stać się wsparciem dla drużyny w trudnym czasem. "Wierzę, że Jagiellonia ma przed sobą świetlaną przyszłość, a każda przeszkoda - to tylko kolejny krok ku lepszemu".