"Ten raj nie jest już tylko dla turystów". Protesty na Wyspach Kanaryjskich
2024-10-20
Autor: Katarzyna
W minioną niedzielę na malowniczych Wyspach Kanaryjskich miały miejsce masowe protesty, w których wzięło udział nawet 12 tysięcy mieszkańców. Ich celem było wyrażenie sprzeciwu wobec nadmiernej turystyki, która prowadzi nie tylko do wzrostu cen mieszkań, ale także ogranicza dostęp lokalnej społeczności do rynku nieruchomości.
Manifestacja odbyła się pod hasłem "Wyspy Kanaryjskie mają limit", a wśród protestujących były rodziny, studenci oraz osoby starsze z różnych zakątków wysp, takich jak Gran Canaria, Teneryfa, La Palma, Fuerteventura, Lanzarote i El Hierro. W popularnym kurorcie Playa de las Americas na Teneryfie demonstranci zgromadzili się na plaży, gdzie relaksowali się turyści, wołając: "Ten raj należy do nas!".
Mieszkańcy wysp zauważają, że coroczny napływ milionów turystów nie tylko wpływa na środowisko lokalne, ale również wyciska ogromny nacisk na zasoby wodne i inne naturalne dobra. Według danych hiszpańskiego Narodowego Instytutu Statystycznego, od stycznia do września 2023 roku Wyspy Kanaryjskie odwiedziło 9,9 miliona turystów, co stanowi wzrost o 10,3 proc. w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku. Całkowita populacja wysp wynosi jedynie nieco ponad 2 miliony.
- Nasza piękna ziemia zasługuje na turystykę, która ją szanuje. Potrzebujemy fundamentalnej zmiany modelu turystycznego – mówiła 32-letnia Sara Lopez z Gran Canarii, która także wzięła udział w protestach. Jej zdaniem, zmiany są niezbędne, aby zachować unikalny charakter archipelagu.
Protesty przeciwko nadmiernej turystyce miały również miejsce w tym roku w Barcelonie oraz innych popularnych miejscach wypoczynkowych, takich jak Majorka i Malaga. Regionalne władze Wysp Kanaryjskich pracują nad nowym projektem ustawy, który ma na celu zaostrzenie regulacji dotyczących krótkoterminowego wynajmu. Projekt zakłada, że nowo wybudowane nieruchomości będą całkowicie wykluczone z rynku wynajmu krótkoterminowego, a właściciele starszych obiektów będą musieli dostosować się do nowych przepisów w ciągu pięciu lat.
Planowana ustawa wprowadzi również możliwość zgłaszania sprzeciwu przez sąsiadów w przypadku decyzji o przyznaniu dotychczasowym właścicielom zezwoleń na wynajem turystyczny. Mimo tych inicjatyw, wielu mieszkańców obawia się, że działania podjęte przez lokalne władze są niewystarczające. W kontekście zmieniającego się klimatu i rosnącego zagrożenia degradacją środowiska, protestujący wzywają do pilnych działań oraz większej ochrony lokalnej społeczności i zasobów naturalnych.