Rozrywka

"The Voice of Poland": Co Baron usłyszał od taksówkarza na swój temat?

2024-11-02

Autor: Jan

Baron, znany muzyk i jeden z trenerów w programie "The Voice of Poland", podzielił się zabawną anegdotą z ostatniej podróży taksówką. Jak się okazało, kierowca nie miał pojęcia, że wozi ze sobą jednego z jurorów popularnego show.

Po zakończeniu Bitew w "The Voice of Poland", a przed nadchodzącym etapem Nokautu, Baron postanowił wrócić do domu taksówką. Miał nadzieję na spokojną jazdę, ale rzeczywistość zaskoczyła go w zabawny sposób. Taksówkarz, nieświadomy, kto znajduje się na tylnym siedzeniu, zaczął swobodnie mówić o swoim zdaniu na temat trenerów programu.

"Moja żona ogląda, przełącza mi ze sportu zawsze" – zaczął kierowca. A gdy Baron potwierdził, że wraca z planu, taksówkarz natychmiast podzielił się swoimi przemyśleniami na temat selekcji jurorów w obecnym sezonie.

"No i kto tam siedzi w tym sezonie? Siedzą cały czas ci nieodklejeni od dziesięciu lat?" - zapytał, nie wiedząc, że ma przed sobą Barona. Wspomniał, że kojarzy Michała Szpaka, uważa Lanberry za "fajną", a Kuby Badacha w ogóle nie zna.

Kiedy taksówkarz zdał sobie sprawę, z kim ma do czynienia, nie krył zdziwienia: "O, to pan jest ten nieodklejony!".

To nie pierwszy raz, kiedy uczestnicy programu spotykają się ze swoimi fanami w niespodziewanych okolicznościach. Baron nie tylko potwierdził, jak duże są oczekiwania wobec trenerów, ale także zwrócił uwagę na to, jak ważna jest interakcja z publicznością oraz jak różne mogą być opinie o artystach w programie. Słowa taksówkarza pokazują, jak program wpływa na popkulturę w Polsce i jakie emocje budzi w widzach. Czyż to nie wspaniałe zobaczyć, jak talent muzyczny potrafi zaskoczyć nawet w najprostszych sytuacjach?