Rozrywka

Skandal! Twórca "Nagiej broni" Nie Zamierza Oglądać Rebootu!

2025-08-01

Autor: Jan

David Zucker, legendarny reżyser oryginalnej serii "Nagiej broni", otwarcie krytykuje nadchodzący reboot tej kultowej komedii. W rozmowie z "Daily Mail" wyznał, że nie został zaproszony do współpracy nad projektem, a jego własny scenariusz został odrzucony przez Paramount Pictures.

Zucker z niewielką dozą goryczy stwierdził: "Napisałem cały scenariusz do 'Nagiej broni 4' dla Paramount. Wiem, że zdecydowali się na Setha MacFarlane'a, który ma renomę, ale to nie jest świeże podejście."

Reżyser wskazał na absurdalność niektórych dowcipów w nowej wersji. Krytyka skupiła się na żarcie, w którym postać grana przez Anderson odmawia zajęcia krzesła, mówiąc: "Nie, dziękuję, mam dużo krzeseł w domu". Zucker zauważył, że tego typu humor był aktualny 40 lat temu, ale dzisiaj już nie.

Nie oszczędził także wyboru Liama Neesona do roli głównej. "O.J. Simpson nie musiał być zabawny, a nawet Leslie Nielsen nie musiał być komikiem. Wystarczyło, że byli dobrzy w graniu. Liam Neeson, ze swoimi Oscarami, po prostu nie pasuje do tej konwencji!" - komentował Zucker.

Mimo słów krytyki, Zucker życzy powodzenia nowym twórcom, podczas gdy sam pracuje nad swoimi projektami, w tym parodią "Mission Impossible" i "Bond", zatytułowaną "Counter Intelligence" oraz filmem "The Star of Malta".

"Mimo mojego wieku, to ja mam świeże pomysły, a nie młode pokolenie" - podkreślił. Reżyser planuje również uruchomić kurs komediowy "MasterCrash".

Co ciekawe, Zucker przyznał, że nie zamierza oglądać nowej "Nagiej broni", i swoje oceny bazuje jedynie na zwiastunie i doborze obsady.

Nowy film opowiada o Franku Drebinie Jr., synu znanego z lat 90. porucznika Franka Drebina, którego zagra Liam Neeson, a jego partnerką będzie Pamela Anderson.

W recenzjach filmu czytamy, że "film z Neesonem i Anderson to absurdalne połączenie, które samo w sobie jest do tego stopnia zabawne, że tylko prawdziwi fani oryginałów mogliby stworzyć coś takiego".

Premiera nowej "Nagiej broni" planowana jest na 1 sierpnia. Czy zdoła dorównać oryginałowi?