Thriller na boisku! Szaleństwo w meczu Śląska Wrocław z GKS-em Tychy
2025-08-29
Autor: Magdalena
Mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a GKS-em Tychy przyniósł niezapomniane emocje i zwroty akcji, które z pewnością zapadną w pamięć kibiców! Obie drużyny miały jedno cel - zdobyć trzy punkty i powrócić na właściwe tory po ostatnich porażkach.
Pierwsze minuty pełne szans!
Już od pierwszych minut GKS Tychy szukał okazji do przełamania, ale ich strzały okazały się niecelne, a bramkarz Śląska, Michał Szromnik, miał pełne ręce roboty. W 3. minucie Maksymilian Stangret miał doskonałą sytuację, jednak jego uderzenie poszybowało nad poprzeczką!
Szaleństwo z VAR-em!
Prawdziwy dramat rozegrał się w 12. minucie, gdy Julian Keiblinger strzelił pięknego gola, który jednak został anulowany przez VAR z powodu spalonego. To był zaledwie przedsmak emocji, które miały nastąpić w drugiej połowie.
Punkty na wagę złota!
Droga do bramek była trudna, a skuteczność żadnej z drużyn nie zadowalała. W drugiej odsłonie, po wielu nieudanych prób, wreszcie w 68. minucie Mamin Sanyang dał GKS-owi prowadzenie! Jednak Śląsk odpowiedział błyskawicznie!
Niezapomniane zwroty akcji!
W 79. minucie Śląsk wyrównał dzięki Damianowi Warchołowi, a następnie wydarzyła się sytuacja, która mogłaby znaleźć się w podręcznikach piłkarskich. W 88. minucie bramkarz GKS-u otrzymał czerwoną kartkę, a w bramce musiał stanąć napastnik Tomasz Wełniak!
Zwycięstwo Śląska na podium!
Mimo drżenia serc kibiców, Śląsk dotrwał do końca i zdobył cenne 3 punkty, co pozwoliło im wskoczyć na podium. Jakiż to mecz! Emocji nie brakowało, a rywalizujące drużyny pokazały, że w piłce nożnej niczego nie można być pewnym do samego końca!
Podsumowanie spotkania!
Śląsk Wrocław - GKS Tychy 2:1. Gol dla GKS-u zdobył Sanyang, a dla Śląska Sokołowski i Warchoł. Takiego widowiska nie można przegapić!