Tłumy na otwarciu restauracji Łukasza Podolskiego! "Nie chcę od nikogo wyciągać pieniędzy"
2025-05-11
Autor: Andrzej
Łukasz Podolski ma powody do radości! W miniony weekend, piłkarz Górnika Zabrze nie tylko rozegrał mecz, w którym jego drużyna wygrała 2:0 ze Śląskiem Wrocław, ale także zrealizował swoje długo wyczekiwane marzenie – otworzył nową restaurację.
Podczas otwarcia, Podolski od razu zapewnił: "U mnie kasa nigdy nie jest na pierwszym miejscu!".
W piątek, zamiast spokojnie świętować, podjął wyzwanie treningowe. Powiedział, że jego pracownicy informowali go, iż prawdziwe tłumy oczekiwały przed drzwiami już od rana. – "Cieszę się, że przyszło tyle osób. To radość, a nie nerwy!" – dodał.
Podolski jest współwłaścicielem sieci zajmującej się gastronomią, która liczy około 60 lokali, głównie w Niemczech. Kiedy negocjował warunki swojego kontraktu z Górnikiem, zaproponowano mu otwarcie restauracji na stadionie, jednak wybrał inne miejsce.
Na otwarciu gwiazda rozdawała autografy, pozowała do zdjęć, a także sam zjadł posiłek w otoczeniu fanów. "Niczego nie zmienialiśmy w wystroju. Wszystko wygląda jak w Niemczech, a ceny są skalkulowane z myślą o polskich realiach" – wyjaśnił, podkreślając, że priorytetem jest zadowolenie gości.
Podolski planuje również rozwój swojej lodziarni. – "Otwieramy nowe miejsca w Niemczech i być może kiedyś także w Polsce, chociaż ten biznes jest trudniejszy" – zaznaczył.
W sobotę lokalu odwiedziły głównie młode osoby. Pracownicy musieli zorganizować kolejki, a pierwsi klienci dostali posiłki za darmo. Przy wejściu można było zakupić kibicowskie gadżety Górnika.
Co można zjeść? "Talerz mistrza" z mięsem, frytkami i sałatkami kosztuje 44 zł, "Poldi's Durum" (kebab) – 34 zł, a turecka pizza Lahmacun w zależności od dodatków – od 19 do 34 zł.
Podolski nie zamierza przestawać – planuje także zakup Górnika Zabrze, gdzie miasto posiada 85% udziałów. Jego oferta, w porozumieniu z LP Holding GmbH oraz lokalnym konsorcjum Zarys i Tabapol, na pewno zyska zainteresowanie.