To nie koniec! Netanjahu zapowiada bezlitosne ataki na Hezbollah!
2024-10-14
Autor: Michał
Premier Benjamin Netanjahu ogłosił w poniedziałek, że Izrael nie zamierza wstrzymywać się od ataków na Hezbollah we wszystkich regionach Libanu, a szczególnie w Beirucie. Obecnie izraelskie siły powstrzymały się od bombardowań stolicy Libanu przez cztery dni, co może być rezultatem presji ze strony Stanów Zjednoczonych.
Izraelski rząd wydał w ubiegły piątek rozkaz armii wstrzymania nalotów na Beirut, co zbiegło się z rozmową, jaką prezydent USA Joe Biden odbył w środę z Netanjahu. Biden zażądał zaprzestania ataków na "gęsto zaludnione obszary", co publiczny nadawca KAN określił jako istotny punkt rozmowy. Mimo to, Netanjahu wielokrotnie zaprzeczał, że amerykańska administracja wywiera presję w tej kwestii.
Podczas wizyty w jednostce wojskowej w Binjaminie, gdzie niedawno dokonano ataku drona należącego do Hezbollahu, premier powtórzył swoje stanowisko, mówiąc: - Będziemy nadal bezlitośnie atakować Hezbollah we wszystkich częściach Libanu, w tym w Beirucie. W minionym ataku zginęło czterech izraelskich żołnierzy, a wiele innych odniosło obrażenia.
Netanjahu stanowczo odrzucił również oskarżenia o to, że Izrael celowo atakuje pozycje sił pokojowych ONZ (UNIFIL) w Libanie. Premier ponownie wezwał do wycofania sił międzynarodowych z regionu. W ostatnich dniach izraelskie wojsko wielokrotnie ostrzelało pozycje UNIFIL w południowym Libanie, co spotkało się z krytyką ze strony ONZ oraz krajów uczestniczących w misji, takich jak Polska, Francja i Włochy.
Izrael prowadzi intensywne naloty na Liban od ponad trzech tygodni, równocześnie realizując operacje lądowe na południu kraju. Jerozolima zapowiada, że głównym celem tych działań jest neutralizacja zagrożenia ze strony Hezbollahu, organizacji wspieranej przez Iran, która kontroluje południowy Liban i od ponad roku regularnie ostrzeliwuje północne obszary Izraela.
Według danych z Ministerstwa Zdrowia w Beirucie, od początku konfliktu, w wyniku starć między Hezbollahem a Izraelem, w Libanie zginęło ponad 2300 osób, a ponad 10 000 zostało rannych, a większość ofiar śmiertelnych miała miejsce w ostatnich tygodniach. W wyniku ataków Hezbollahu na północ Izraela w ciągu ostatniego roku zginęło ponad 50 osób.
Izraelskie siły zbrojne podają, że w wyniku operacji zginęło kilkuset bojowników Hezbollahu, w tym liderzy organizacji. Armia izraelska informuje także o zniszczeniu dużej części potencjału militarnego grupy. Niemniej jednak, władze Libanu oraz media twierdzą, że większość ofiar nalotów to cywile. Konflikt spowodował, że około 1,2 miliona z 5,5 miliona mieszkańców Libanu musiało opuścić swoje domy.
Naloty na inne obszary Libanu były kontynuowane również w poniedziałek. W miejscowości Aito na północy kraju, w wyniku izraelskiej operacji, zginęło co najmniej 21 osób. Media zauważają, że ten region, zamieszkany głównie przez chrześcijan, wcześniej nie był celem ataków izraelskich sił. Na południu Libanu miały miejsce kolejne starcia między wojskami izraelskimi a bojownikami Hezbollahu. W różnych rejonach Izraela, w tym w Tel Awiwie, kolejny raz ogłoszono alarmy przeciwlotnicze w wyniku ostrzałów z Libanu. Na chwilę obecną nie ma informacji o izraelskich ofiarach.