Tomasz i Joanna znaleźli swój szczęśliwy kąt na wsi: Jak nowi mieszkańcy zmienili życie lokalnej społeczności
2025-03-13
Autor: Ewa
Tomasz z pasją opowiada o swoich kurach. Główne bohaterki jego opowieści to Grażyna, kwoka uwielbiająca swoje kurczaki, oraz kogut Anżej, nazwany na cześć prezydenta Dudy. Zarażający entuzjazm Tomasza sprawił, że szybko zyskał sympatię wsi. Tomasz włożył wiele pracy w stworzenie wyjątkowego gospodarstwa. Zbudował kurnik wyposażony w inteligentne oświetlenie i dbał o zwierzaki jak o rodzinę. Jego kury dostają specjalne posiłki, a nawet parasol, by chronił je przed słońcem latem.
Wokół ich gospodarstwa z czasem zaczęło się tworzyć pozytywne otoczenie. Kiedy Tomasz zgłosił swoją kandydaturę na sołtysa, zdobył poparcie sąsiadów. Po zaledwie kilku miesiącach stali się swoimi w miejscowości; organizowali paczki mikołajkowe dla dzieci i zainwestowali w lokalne potrzeby. Z okazji sylwestra zorganizowali ognisko dla swojej grupy przyjaciół z Buddysty. Wkrótce po północy kilku lokalnych mieszkańców dołączyło do ich utopijnej zabawy, co otworzyło drzwi do bardziej przyjacielskich kontaktów.
Dzięki inicjatywom Tomasza, wieś Drwalewice zaczęła się zmieniać. Po wieloletnich trudach była to pierwsza zima, w której drogi były odpowiednio odśnieżane, a mieszkańcy cieszyli się z zamontowanych nowych lamp oświetleniowych. Tomasz z radością informował, że planują budowę wiaty i remont drogi – prawdziwy powiew świeżości w lokalnej społeczności. Choć nie wykluczają przeprowadzki nad Bałtyk lub do Hiszpanii, obecnie czują się zaangażowani w lokalne życie i mają własną misję.
Martyna Kocielska-Kasiuk, na stałe mieszkająca w Raciszowie, zmaga się z innymi wyzwaniami. Pomimo dziewięcioletniego pobytu na wsi, jej doświadczenia z lokalnymi mieszkańcami były zgoła inne. Czuje się zniechęcona do okrucieństwa wobec zwierząt dostrzeganego wokół. Stara się stworzyć dom dla zwierząt, ratując psy i koty czekające na adopcję, jednak często napotyka trudności ze zrozumieniem ze strony społeczności. Mimo wszystkich wyzwań, nie poddaje się i intensywnie działa na rzecz bezdomnych zwierząt.
Joanna, która mieszka na Lubelszczyźnie, opowiada o trudnościach z adaptacją. Po przeprowadzce z miasta, musiała zmagać się z odmiennym stylem życia i brakiem akceptacji ze strony sąsiadów. Jej córka również napotkała wyzwania w nowej szkole. Po trzech latach Joanna przestała walczyć o akceptację i nauczyła się cieszyć małymi osiągnięciami. Pomimo izolacji, chciała starać się zmieniać lokalną rzeczywistość.
Obie historie ukazują zderzenie między wsią a nowymi mieszkańcami, ich różne perspektywy i trudności w integracji. Warto zauważyć, że w Polsce trend przeprowadzania się na wieś wciąż rośnie, z roku na rok przybywa nowych mieszkańców, którzy wnoszą różnorodność i świeże spojrzenie na życie na wsi.