Tomasz Jakubiak w walce z rakiem. "Nie jestem chudy, ja jestem wygłodzony"
2024-11-04
Autor: Agnieszka
Żona Tomasza Jakubiaka otworzyła się na temat dramatycznej zmiany, jaka zaszła w ich życiu ze względu na jego chorobę. W rozmowie z dziennikarką podkreśliła, jak bardzo ich codzienność się zmieniła. "Kiedyś żyliśmy w ciągłym biegu, często w podróży. Teraz większość czasu spędzamy w szpitalu zamiast w pracy" - przyznała Anastazja. Zwróciła uwagę, że wymaga to od niej ogromnej cierpliwości i wyrozumiałości. "Wszystko kumuluje się na mnie, a najwięcej rozmawiam o tym z mężem - żona jest dla Tomasza największym wsparciem."
Tomasz Jakubiak podzielił się z dziennikarzami swoimi przeżyciami związanymi z chorobą. Zauważył, że rak ma swoje 'słabsze dni', które atakują go znienacka. "To najgorsze, bo nie wiadomo kiedy przyjdą. Potrafią być tak dokuczliwe, że czuję się, jakbym nie miał siły na nic" - powiedział ze smutkiem.
Wspomniał również o bardzo trudnych momentach, gdy był na skraju wyczerpania. "Były chwile, kiedy nie mogłem przejść z sypialni do łazienki" - relacjonował dramatyczne sytuacje związane z chorobą.
Anastazja, żona kucharza, zaakcentowała, że dzięki innowacyjnym metodom żywienia, Tomasz ma szansę na polepszenie formy. "Gdyby nie te metody, mogłoby się skończyć dla niego bardzo źle. To nie jest tak, że jestem chudy, ja jestem wygłodzony" - podkreślił Jakubiak, dodając, że "widać wszystkie żebra na moim ciele".
W wywiadzie pojawiły się również pytania o to, jak społeczność może pomóc parze w tym trudnym czasie. Wiele osób obiecało wsparcie, zarówno finansowe, jak i emocjonalne, co sugeruje, że Tomasz i Anastazja nie są sami w tej walce. W miarę jak walka z rakiem postępuje, ich historia inspiruje wielu do empatii i pomocy.